Rodacy!
Nic nie zapowiadało mojej śmierci. Jednak doszedłem do punktu, w którym moje życie straciło sens. Robiłem wszystko mechanicznie. Muszę się powiesić.
Nie zostawię jednak spraw doczesnych niezałatwionych.
Po pierwsze, chcę być pochowany w skromnym grobie bez nagrobka w
Trzyczaszkowie, w mundurze galowym w którym umrę.
Po drugie, moje dobra doczesne przechodzą na moją najukochańszą
bratową Jubei de Archien-Krieg-Liberi z Dreamlandu bądź na osobę
przeze mnie wskazaną.
Po trzecie, FKK zostaje przekazane Bojówce Teutońskiej (taki klub
kibica), lecz mój kuzyn menedżer Karakachanow zachowuje władzę.
Po czwarte, jako Homar obkładam klątwą panów von Lichtensteina,
Czekańskiego, Euskadiego i Makowskiego oraz ich potomstwo do 7
pokolenia klątwą. Niech wasze wielbłądzice, krowy, oślice, owce i kozy
będą bezpłone! Niech żadne ciele z waszych stad nigdy nie trafi na
niczyj stół, a radość reprodukcji niech będzie zabroniona waszym
wielbłądom, bykom, osłom, baranom i kozłom!
Po piąte, chciałbym przeprosić mar. Łaskiego za słabo uzasadnioną
niechęc do niego.
Po szóste, niech będą błogosławieni panowie Slipyj-Stiepanowski, Kościński, Jakob oraz Rozman! Po siódme, DrabikPany niech spada na drzewo.
Do zobaczenia po drugiej stronie!
Lord Darth Rantioch.
W Rantochii krążą plotki, że w sprawę samobójstwa był zamieszany wywiad natański.
-- DvSReceived on Thu 22 Nov 2007 - 14:17:49 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET