(...)
>ale nie podoba mi sie, iz insynuuje Pan
>lekcewazenie prawa w Scholandii. W Scholandii prawo zawsze bylo, jest
>i bedzie przestrzegane o czym pan Markiz doskonale wie, wiec prosze o
>nie argumentowanie i nie sugerowanie dzialan Krolowi Scholandii, gdyz
>nie myli sie tylko ten, kto nic nie robi.
Takie podejście ("nie podoba mi się, iż insynuuje Pan...") na mój nos podchodzi pod ograniczanie wolności słowa. Jakby to ująć... -> Może się nie podobać, ale to nie znaczy że tak nie jest. Skoro w CRM nie było odpowiedniego wpisu, JKM Król Scholandii podjął decyzję zbyt pochopnie. Co by było gdyby taką decyzję podejmował raz na tydzień? 1 obywatel co tydzień wylatywałby ze Scholandii... a to ciekawe ;]
Najwazniejsze to przyznac
>sie do wlasnego bledu co niniejszym swoimi dzialaniami uczynilem.
Popieram i gratuluję.
>Jesli w Scholandii bedzie lamane prawo wtedy bedzie Pan mogl pisac >o
>prawie, naszym prawie i naszych obywateli.
>
>Ciesze sie wiec, iz cofajac dekret spelnilem Pana oczekiwania w
>stosunku do Krola Scholandii i przestrzegania u nas prawa.
Mnie to również cieszy, ale po co ta uszczypliwość?
MAIL POWYŻSZY NIE JEST OFICJALNYM STANOWISKIEM MINISTERSTWA SPRAW ZAGRANICZNYCH KRÓLESTWA DREAMLANDU, W KTÓRYM PEŁNIĘ FUNKCJĘ WICEMINISTRA.
Pozdrawiam,
(-) Paweł wicehrabia von Gratz
Received on Thu 22 Nov 2007 - 11:40:01 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET