Doskonale znam specyfike otrzymywania obywatelstwa w KD. Prosze mi wierzyc, iz zaraz po otrzymaniu dziennego zestawienia z LD KD, w ktorym znalazl sie mail Pani Podgorskiej, pobieglem do CRM. Z przykroscia jednak musze stwierdzic, iz jest on dla mnie zupelnie nieczytelny. Dopiero dzisiaj oswiecil mnie Pan w prywatnej rozmowie, ze po najechaniu na "stat" pojawia sie wyjasnienie statusu i ze z tego Rejestru mozna rowniez odczytac kto jest obywatelem.
Ponadto Pani Podgorska w pierwszym mailu pisala, ze jest mieszkanka, a dzisiaj napisala, ze stala sie pelnoprawna obywatelka. Z tego wnioskowalem, ze widzi ona roznice pomiedzy mieszkancem i obywatelem. Stwierdzajac brak mozliwosci zweryfikowania przez strony KD (ze wzgledu na mala przystepnosc CRM dla niewtajemniczonych) nie mialem prawa nie wierzyc Pani Podgorskiej w jej slowa. U zrodla chyba najpiewniej... Podkreslam, iz uwazalem, ze rozumie ona znaczenie obu statusow. Wierze, iz zapewnienie na LD KD o obywatelstwie bylo niedopatrzeniem samej Pani Karoliny, a nie dzialaniem zamierzonym.
> Jednak nie oznacza to, że Pa�stwo scholandzie nie ma
> powinno�ci przeprowadzenia odpowiedniego dochodzenia
j.w.
> Mam również nadziej�, że Pan ambasador też przyzwyczai si� do
naszych
> praw, wolno�ci, zwyczajów i dzi�ki temu Królestwo Dreamlandu
b�dzie znal
> lepiej.
Prosze mi wierzyc, ze Ambasadorem jest czlowiek odpowiedni znajacy te prawa, wolnosci, a zwyczajow z pewnoscia sie nauczy. Ponadto zna jednak KD i to dobrze. Prosze rowniez zauwazyc, ze prawa, wolnosci i zwyczaje wcale tak wiele sie nie roznia od scholandzkich.
> Osobi�cie mniemam, że to tylko drobne niedopatrzenie (pozbawienie
> obywatelstwa pani Podgórskiej - obywatelki Scholandii oraz mieszkanki
> Dreamlandu), które niebawem zostanie naprawione (monarcha wycofa
dekret)
> - przecież nie chcemy aby w v-�wiecie uważano, ze Scholandia
lekceważy
> prawo... swoje prawo... i swoich obywateli.
Dekret zostal wycofany, ale nie podoba mi sie, iz insynuuje Pan lekcewazenie prawa w Scholandii. W Scholandii prawo zawsze bylo, jest i bedzie przestrzegane o czym pan Markiz doskonale wie, wiec prosze o nie argumentowanie i nie sugerowanie dzialan Krolowi Scholandii, gdyz nie myli sie tylko ten, kto nic nie robi. Najwazniejsze to przyznac sie do wlasnego bledu co niniejszym swoimi dzialaniami uczynilem. Jesli w Scholandii bedzie lamane prawo wtedy bedzie Pan mogl pisac o prawie, naszym prawie i naszych obywateli.
Ciesze sie wiec, iz cofajac dekret spelnilem Pana oczekiwania w stosunku do Krola Scholandii i przestrzegania u nas prawa.
Z powazaniem,
Ulryk Dariusz Scholandzki,
Krol Scholandii
Received on Thu 22 Nov 2007 - 09:15:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET