Re: [dreamland] Doskonala robota. Raz jeszcze o Scriptores Dreamlandis

From: (wrong string) łowiecki <darcio17_usunto_at_onet.eu>
Date: Thu, 22 Nov 2007 10:59:43 +0100


Jacques de Brolle napisa³:
>
>Najnowszy numer "Scriptores Dreamlandis" w sposob oczywisty >mija sie z moim wyobrazeniem pisma naukowego, ze pozwole >sobie zaczac od wniosku najmniej dla Redaktora Jazlowieckiego >dokuczliwego. Jesli przed piecioma laty Pavel Svoboda, swego >czasu dyzurny satyryk Krolestwa, zdecydowal sie zalozyc pismo o >wspomnianym profilu, uczynil to dla wypelnienia pewnej istotnej >luki w naszym czasopismiennictwie. (Nie inaczej, jak sadze, >rozumowal Bzerolek de Kakuc.) Z pewnoscia nie marzyl mu sie >komiks dla antykwarystow.

Nasuwa mi siê tu moja pa¼dziernikowa wiadomo¶æ, gdzie apelowa³em o wspó³pracê w tworzeniu "SD". Nie zg³osi³ siê nikt. I na pewno nie przypominam sobie, ¿eby Pan dawa³ mi jakies wskazówki, nie interesowa³ siê Pan tym. Sam musia³em temu podo³aæ (co zrobi³em ko¶lawo, jak to Pan stwierdza). Có¿ - ³atwo jest kogo¶ oceniaæ.

> Dzisiaj jego odlegly nastepca dokonuje nowego przewrotu >kopernikanskiego w dziedzinie roboty dziennikarskiej (bo juz nie >naukowej) i bezceremonialnie wykoslawia pierwotna intuicje. Ma >do tego prawo, przyznaje. W swym nowym ksztalcie nie jest juz >jednak "SD" pismem naukowym, nie jest tez - jakby wynikalo to z >zyczliwego anonsu na stronie glownej Krolestwa - publikacja >popularnonaukowa. Przestanie byc nawet magazynem >dreamlandzkim, jesli zrealizowane zostana skadinad ambitne plany >publikowania tekstow poswieconych fuzji termojadrowej, o czym z >przykroscia przeczytalem na stronie ostatniej "SD".

Czym w takim razie jest "SD"?
Nie jest magazynem dreamlandzkim. Podam dla przyk³adu wiersze. Czy s± po¶wiêcone tylko i wy³±cznie Dreamlandowi? Nie. Ich tematyka w ogóle nie dotyczy naszego pañstwa. Nie pasuje Panu temat z dziedziny fizyki. W takim razie czy nauka KD obracaæ siê ma wokó³ tych samych dziedzin? Mamy staæ w miejscu? Wed³ug mnie lepiej i¶æ dalej, by nastêpne dziedziny wiedzy nie by³y obce Najja¶niejszemu Królestwu.

Pisze Pan bardzo rozlegle. Tylko, ¿e odnosi siê Pan do ostatniej strony "SD" i do nie do koñca zrozumianej tre¶ci swoistej reklamy, zaproszenia do lektury pisma. Mo¿e odniesie siê Pan do artyku³ów?

>
>Jesli red. Jazlowiecki, fachowiec niewatpliwie kompetentny, chcialby teraz -niejako post coitum - zadac nam pytanie: jak bylo?, odpowiem - zle bylo. Cholernie zle.
>

Ten kolokwializm, by nie powiedzieæ wulgaryzm móg³ Pan pozostawiæ dla siebie. Dziêkujê bardzo za recenzjê i ju¿ teraz zapraszam do zrecenzowania grudniowego numeru.

>Wierze, ze moze byc lepiej. Trzymam kciuki.
>

Zawsze mo¿e byæ lepiej. Choæ nie wiem czy bêdzie lepiej z Pañskiego punktu widzenia.

> Pozdrawiam,
> Jacques de Brolle
>
>

Z powa¿aniem
Krzysztof Jaz³owiecki Received on Thu 22 Nov 2007 - 01:59:56 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET