Ale coś takiego jak wystawienie kandydata do KKK to chyba nie jest aż tak ważne jak interwencja Twoja do JKM. A jeżeli nawet, to do złych praktyk również będziesz się stosował jeżeli takie były?
>
> Gdyby Marszalek przeczytal prawo (tu: DK o powolaniu KKK), to by tego nie zrobil.
>
Marszałek Marszałkiem, a jeszcze jest JKM, uważasz, że JKM nie zna ustanowionego przez siebie prawa?
>
> Jesli POKD chcialo zlozyc jakis projekt w KKK to ja chetnie bym sie podjal jego przedstawienia w KKK, tak jak to zrobilem z postulatami Stronnictwa Federalnego. Jesli POKD chcialo miec przedstawiciela w KKK, to mozna bylo zlozyc wniosek o przedstawiciela IP w KKK (pewnie bym go poparl) lub z przedstawicielstwa Senatu.
> Powolanie w takim trybie jak zostalo zrobione nie jest bowiem zgodne z prawem w mojej opinii. I tylko na to wskazuje.
>
POKD nie miało takiego zamiaru, ponieważ przez dłuższy czas nie znałem sam efektów prac. Ale jeżeli wystąpiła taka okazja, to POKD, jako Opozycja JKM wystawiła swojego członka do KKK. A o tym czy powołanie jest niezgodne z prawem zadecyduje Sąd.
>
> Nie mam pojecia. To nie jest pytanie do mnie.
> Moze ulegl czarowi Martina ;)
>
Nie kpij z JKM, takie zachowanie nie przystoi baronowi...
>
> Cieszylbym sie, gdybys z taka sama determinacja zwracal uwage, gdy podobnie postapil b. Marszalek Martin van Buuren. On przetarl szlak, a ja tylko podazal sciezka precedensu i zwyczaju.
>
Nie miałem za co zwracać uwagi, ponieważ o tym, że Marszałek zgłasza kandydata każdy wie, natomiast o takich interwencjach chciałbym się dowiadywać w szczególności, ponieważ to jest ważne.
> Pozdrawiam i zycze spokojnej nocy ;)
> Paul baron von Panevnick
Pozdrawiam,
(-) Robert baron van Buuren
Received on Sat 17 Nov 2007 - 15:46:10 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET