> Ta kadencja zacznie się prawie na pewno identycznie jak poprzednia - od
> obwinienia wszystkimi nieszczęściami tego świata poprzedniej ekipy, a
> potem konsekwentnego "Która godzina? Nie wiem, ale to Opozycji wina"...
> Co prawda pierwszy raz mi się zdarzyło, że zagłosowałem na zwycięzcę,
> ale poczekam ze święceniem triumfów i liczeniem rzeczpospolit jeszcze
> kilka miesięcy. Uznam wynik wyborów za sukces, jeśli w Faktach i
> Wiadomościach TVP zaczną znów pojawiać się informacje zza granicy, a nie
> tylko konferencje prasowe cały dzień na okrągło...
Witam
Ja tez sie obawiam ze bedzie przez rok obwiniane poprzednikow i niby odkrecanie tego co nabroili, potem bedzie ze trudnosci jakies potem ze juz nie ma czasu bo znow wybory i ludzie hurtem pjda zaglosuja na PIS (lub cos PIS-o podobne). Nasza bolaczka jest brak caglosci wladzy, niektorych spraw nie da sie zalatwic w jedna kadencje (czesto skrocona). Nawet w USA doszli do tego ze rzadzi jedna partia (bo kto wskarze czym sie roznia tak naprawde demokraci od republikanow dostanie niechybnie nobla). Pocieszajace jest to ze juz za bardz nie ma czego ukrasc, czego sprzedac itd powinno byc lepiej :Oczywiscie za dobrze tez nie moze byc (np. zarobki) bo wszyscy sie wyniosa na wschod i bedziemy mieli 50% bezrobocia :) No ale lepiej moze troche byc.
Pozdrawiam Albon
PS "moja" partia zajela dopiero 3 miejsce ale bedzie lepiej :))) Received on Mon 22 Oct 2007 - 16:12:42 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET