Powiem Wam tylko jedno to nie ma sensu na dluzsza mete. Fajnie se jest posprzeczac i zrobic zamieszanie na liscie ale ... no wlasnie ale nie mozna przeginac. Mikronacje roznia sie tym od gier sieciowych ze naszego rozmowce mozemy spotkac poza naszym krajem i nie chodzi mi tylko o real (choc tak sie tez zdaza) ale o inne plaszczyzny internetu i co wtedy? Ja z Erykiem (Woodym) tez darlem koty i to mocno ale nie przeginalismy dlatego teraz mozemy normalnie pogadac. Ja wiem jak to jest z Marcusem tez sie niezle zarlismy (i pozremy napewno w przyszlosci) a na gg normanie moglismy rozmawiac ale juz jakis uraz zostal (przynajmniej u mnie) bo przeginalismy klka razy w klotniach a to jest jakies takie nieprzyjemne uczucie przynajmniej dla mnie. Dlatego Panowie mowie Wam ja jeden z najbardziej klotliwych i marudnych Dreamandczykow dajcie sobie troche na wstrzymanie, nie calkiem bo bylo by nudno ale troche pomyslcie ze po drugiej stronie to nie Wasz wrog realny ale tyko virtualny i ze virtual zajmuje nam kilka procent zycia a nie cale. Poprostu zatrzymajcie ta spirale w odpowiednim momecie.
Pozdrawiam Albon Received on Sun 07 Oct 2007 - 11:36:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET