Re: [dreamland] Aktualna mapa Dreamlandu

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Mon, 24 Sep 2007 19:06:32 +0200


Witam,
> Po pierwsze: zdanie "uznanie państwowości w świecie wirtualnym wiąże się z
> nawiązaniem stosunków dyplomatycznych" jest nieprawdziwe. Skoro upiera się
> Pan, że świat wirtualny rządzi się zupełnie innymi od realnego prawami,
> daruję sobie wykazywanie, że w rzeczywistości sytuacja w której państwa nie
> prowadzą ze sobą stosunków dyplomatycznych lub je zrywają wcale nie należy
> do rzadkości i nie ma żadnego związku z uznawaniem państwowości. Niestety,
> nawet w świecie wirtualnym Pańska teoria się nie sprawdza - wystarczy
> przywołać przykład Scholandii i Sarmacji. Od pamiętnych wydarzeń związanych
> z "gnomią rebelią" Scholandia nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z
> Sarmacją, a przecież państwa te uznają wzajemnie swoje istnienie.
> Podsumowując: jak by nie patrzeć, ten argument oparty jest na fałszywych
> przesłankach. Na dodatek - w oczywisty sposób fałszywych. Prezentując tego
> typu tezy po raz kolejny udowadnia Pan, że nie ma pojęcia o prawie
> międzynarodowym realnym, ani nawet tym wirtualnym.
>

Nie pisałem PROWADZENIE stosunków i UZNAWANIE państwowości (proces), tylko NAWIĄZANIE stosunków i UZNANIE państwowości (jednorazowy akt). Owszem, z różnych przyczyn czasem następuje "zamrożenie" czy nawet "zerwanie" stosunków międzynarodowych, pomimo dalszego uznawania państwowości oponenta, ale "pierwotne" jej uznanie wiąże się z nawiązaniem stosunków.

Po raz kolejny markiz udowadnia, ze woli rzucać błotem i obelgami na lewo i prawo, zamiast dokładnie przeczytać to, co piszę. Żałuję, że traci markiz resztki godności prowadząc dyskusję na temat, na którym w ogóle się nie zna.

> Jeśli zaś chodzi o kwestię tego, że nie widzi Pan możliwości utrzymywania
> stosunków dyplomatycznych z Erboką... Jakiś czas temu, w ramach dyskusji z
> Panią Matyldą udowodnił Pan ponad wszelką wątpliwość, że o Erboce, jej
> ustroju, składzie jej władz, nie mówiąc już o poglądach tych władz, nie ma
> Pan tak naprawdę pojęcia. To, że Pan czegoś w związku z tym nie widzi,
> jakoś wcale mnie nie dziwi. A już z pewnością o niczym nie świadczy. To są
> zresztą uwagi na marginesie, ponieważ - jak wykazałem powyżej - prowadzenie
> stosunków dyplomatycznych i uznanie państwowości nie są ze sobą związane.
>

Na te "uwagi na marginesie" też odpowiem - od czasu ekscesów na LDKD i LD Erboki związanych m.in. z nazwaniem Królestwa Dreamlandu "bagnem" władze Erboki nie poczyniły ani jednego kroku w celu poprawienia swojej opinii (i nie mówię tutaj o jakichś sympatiach między pojedynczymi obywatelami, bo wiem, że wielu obywateli KD należy do organizacji erbokańskiej). A ostatnia, cytowana przez Konrada de Cubalibre wiadomość od Wielkiego Triumwira Eryka wcale sytuacji nie poprawia (wątpię, żeby był markiz w stanie znaleźć dowód na dobre intencje władz Erboki w nazwaniu władz Dreamlandu "pryszczem" i "jełopkami").

> Odnosiłem się do tego stwierdzenia już wcześniej, proszę sięgnąć do mojego
> maila z 22 września.
>

Tego dnia wysłał markiz wiele maili, proszę o sprecyzowanie.

Pozdrawiam,
gen. Alchien diuk d'Archien-Liberi, Earl Warwick Major MPA
MSZ KD



Fajne i smieszne. Zobacz najlepsze filmiki!

>>> http://link.interia.pl/f1bbb Received on Mon 24 Sep 2007 - 10:07:13 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET