>Tamto mi się przypomniało, to napisałem, żeby
>markiz Estreicher wiedział, jak było ;)
Znam tą sytuację mniej więcej od momentu jej zaistnienia, choć nie twierdzę że mam pełną i obiektywną wiedzę na jej temat. Jeśli jednak prawdą jest to co wiem, to znaczy że Pan Boguś legalnie wykupił prawo do serwera na którym znajdowały się strony Solardii po tym, jak nie został on opłacony przez jego poprzedniego właściciela, to trudno mówić o jakiejś agresji wojsk Erboki na cokolwiek. Jeśli tak właśnie to wyglądało, to wszystko odbyło się legalnie i pokojowo. O agresji mówiłbym, gdyby doszło do włamania na serwer, a nie jego legalnego wykupienia... Równie dobrze można by było powiedzieć, że ja i moje wojska dokonaliśmy agresji na domenę mikronacja.org, na którą sadzili się również Panowie z Erboki.
Przypominam sobie za to inną sytuację, w której jakiś czas temu Sarmaci faktycznie dokonali agresji na serwer/konto/strony jakiegoś mniejszego państwa (już nie pamiętam jakiego, a szperać w archiwum mi się nie chce). TO był klasyczny przykład agresji w rozwiązywaniu konfliktów. A jakoś nie słyszy się o tym, byśmy mieli przestać uznawać Sarmację za państwo wirtualne?
>Mateusz Conory wicehrabia Shakur
Pozdrawiam,
Marcus markiz Estreicher
Received on Sun 23 Sep 2007 - 23:54:25 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET