Re: [dreamland] Aktualna mapa Dreamlandu

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Sat, 22 Sep 2007 13:39:10 +0200


Witam,
> Witam serdecznie w ten piękny poranek.
> Byłem tak podekscytowany zainteresowaniem okazanym mi przez Pana
> Generala, że spać nie mogłem :D
>

:)

> Co do strony merytorycznej Jego wypowiedzi - nie mam żadnych zastrzeżeń.
> Z Jego punktu widzenia wszystko się zgadza - i właśnie dlatego co
> wartościowsze osoby funkcjonują poza KD - całkowicie lub przynajmniej
> równolegle. Tak więc odpuszczę sobie dalszą bezproduktywną dyskusję,
> Zwłaszcza, że ci, co myślą - wiedzą, w czym tkwią problemy KD i Pana
> Generala a pozostali - cóż, choćby nie wiem co powypisywali, nie będą
> dla nikogo autorytetami. Wolę poświęcić czas na coś bardziej twórczego,
> na przykład na prace w Jajeczku :D, albowiem nawet w najpiękniejszych
> snach nie przypuszczałem, że post Pana Generala - w sumie tak mało
> znaczący - może wywołać tak duży ruch na moich stronach. Rozumiem też
> doskonale gorycz Pana Generala - w końcu każdy, kto zna lepiej v-świat,
> ją pojmie. Zyczę takze Panu Generalowi, aby wróciła do Niego twórcza
> wena. W końcu razem budujemy naszą wirtualną rzeczywistość - bez względu
> na to, pod jakimi barwami.
>

Z puentą się zgadzam - ale "wróciła"? :) Wena mnie ostatnio nie opuszcza :)

Akurat tak się składa, że większość faktycznie zasłużonych i wnoszących wiele do Dreamlandu osób posiada tylko obywatelstwo KD... Co nie znaczy, że "obywatele v-świata" nie mają swojego udziału w Królestwie :)

> Szanowny Panie Generale!
> Pomimo tego, że nie chcę Pana narażać na dalsze stresy tej dyskusji i
> próbuję zażegnać bezsensowny spór, Pan dalej, z uporem lepszej sprawy
> gniecie ten temat. Sprawia mi Pan tym ogromną przykrość, bo choć cieszę
> się, że Marchewka oraz moja skromna osoba stały sie niezbędne do
> funkcjonowania Dreamlandu to jednak martwi mnie powód tego
> zainteresowania.

Od dłuższego czasu nie dyskutuję o Twojej Marchewce, Konradzie :) I nie z Tobą, tylko z markizem Estreicherem. Nie obraź się, ale dyskusja z Tobą nie zajęłaby mnie aż tak bardzo, jak z zasłużonym Dreamlandczykiem ;)

> KD dysponuje ogromnym potencjałem i są tam ludzie z
> wyobraźnią, jeszcze nie skostniali, wypaleni... Uwierzcie! możecie
> funkcjonować samodzielnie, bez konieczności szukania na siłę sztucznego
> wroga i zapełniania w ten sposób ciszy na LD. I dlatego, przez szacunek
> dla Państwa i swojego czasu, bardzo proszę Pana Generala o wstrzymanie
> się z dalszymi próbami eskalacji konfliktu. Proszę wziąć przykład ze
> mnie :D Ja nie napiszę kolejnego postu w tym temacie. Zajmę się czymś
> pożytecznym. A Pan?
>

Robię to cały czas :) Niczego nie eskaluję - jak już powiedziałem: nie dyskutuję z Tobą, tylko z Dreamlandczykami (konkretnie jednym Dreamlandczykiem). Niech mnie Bóg uchroni przed braniem z Ciebie przykładu, Konradzie ;) Za dużo nas dzieli.

> Poprzez CRM Eryka, tak jak w Dreamlandzie.
>

Jak często? Pytam z czystej ciekawości :)

I nie wiem, czy po wszystkich dokonanych przeróbkach CRM KD jest jeszcze CRMem "Eryka"... :)

Pozdrawiam,
gen. Alchien diuk d'Archien-Liberi, Earl Warwick Major Morbhan Poblachta Arm

P.S. Proszę subskrybujących LDKD o wybaczenie, że prywatne rozmowy z Konradem będę prowadził na liście dyskusyjnej - niestety, dzisiaj rano mój rozmówca zablokował mnie na GG ;)



Stworz swoja własna telewizje internetowa! Sprawdz >>> http://link.interia.pl/f1bdc Received on Sat 22 Sep 2007 - 04:39:48 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET