No, to teraz już chyba nikt nie narzeka, że nic się nie dzieje :)
A merytorycznie - kategoryczne stwierdzenie, że Jajeczko, Micropolis, czy Erboka NIE JEST państwem wirtualnym jest oczywiście nieprawdziwe. Czy dokładniej: jego prawdziwości nie sposób dowieść choćby z tego prostego powodu, że nie ma jednej powszechnie akceptowanej definicji państwa wirtualnego (co widać choćby na przykładzie toczącego się sporu). Argumenty prezentowane przez Alchiena potwierdzają jedynie, że te organizmy PRZEZ DREAMLAND NIE SĄ UZNAWANE za państwa wirtualne. To jednak jest pewna różnica.
Inna sprawa, że jak wykazał Konrad - przesłanki uznania za państwo wirtualne choćby Erboka spełnia już od dawna. Z moich obserwacji wynika, że bardziej na to miano zasługuje niż szereg innych - mniejszych, bardziej efemerycznych i mniej ciekawych - organizmów, z których wiele nie tylko uznajemy za państwa, ale i wchodzimy w różne wspólnoty. Możemy się czubić, mogę osobiście uznawać przynajmniej część władców Erboki za ciężkich idiotów, ale obiektywnie należy stwierdzić, że Erboka w pełni zasługuje na miano państwa wirtualnego. Przez sporą część społeczności międzynarodowej zresztą jest wprost za takie państwo uznawana. Tak naprawdę uznania przez Dreamland nie ma tylko dlatego, że się nie lubimy. I tyle. Może warto byłoby jednak zastanowić się, czy grając kartą odmowy uznania za państwo wirtualne tylko na podstawie antypatii - nie wypaczamy całej instytucji uznania.
Na marginesie - cytat zaprezentowany przez Konrada raczej nie przynosi chluby Erboce i jej władzom. W moich oczach nie jest to wypowiedź, która przystoi człowiekowi chcącemu uchodzić za członka najwyższych władz szanującego się państwa. Jednak to, że od dawna nie mam nawet krzty szacunku dla osoby Eryka/Luke'a Woody'egom, wpółzałożyciela Erboki, w żaden sposób nie przeszkadza mi uznawać, że całkiem sporo całkiem wartościowych ludzi sprawiło, że Triumwirat Erboki na stałe wpisał się w historię polskich mikronacji i w pełni załużył na uznanie go za państwo. Żart z "organizacją Erbokańską" przejadł się już dawno i bicie w ten bębenek bez opamiętania dowodzi tylko tego, że niektórzy z naszych polityków są ludźmi zbyt małego kalibru, by spojrzeć w oczy pewnym faktom i przenieść zabawę na wyższy poziom.
Pozdrawiam i życzę dobrej nocy,
(-) Marcus markiz Estreicher
Received on Fri 21 Sep 2007 - 15:39:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET