Przerywam swoj urlop, by ustosunkowac sie do artykulu "Ojciec Dyrektor?" w ostatniej "Bryzie", ktorym autor ewidentnie celowal we mnie.
W artykule poruszana jest kwestia trudnosci ze skontaktowaniem sie ze mna. Ktoz z nas nie zostawia komputera na kilka godzin bez "opieki"? Jezeli ktos napisal i zniknal, to jego wina. Jak mam rozmawiac z nieobecnym? A co, jezeli przebywalem na innym komputerze, skad nie mialem dostepu do pytan? Przepraszam, ale jezeli pisze do mnie ktos traktujac mnie jak kundla z osiedla, to odpisze tak samo.
"hejka"
"jestes???????????"
"chcialem zdac egzamin!!!!!!!"
-- Konrad II August baron de Cubalibre Triumwir JajeczkaReceived on Wed 19 Sep 2007 - 14:53:37 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET