> > Cóż, widzę, że markiz ma ostatnio również spore problemy z myśleniem.
> > Gdyby markiz, zamiast się wykłócać, ruszył trochę głową, to może
> > zrozumiałby, że jedno nie wyklucza drugiego.
>
> I po co to? Spokojnie Pan Marszałek nie umie odpowiedzieć? Czy Senator
> na pytanie odnośnie prac Senatu musi uzywać inwektyw?
No, sorki - ale jeśli ktoś zadaje pytanie odnośnie prac Senatu pisząc jednocześnie, że Senat jest dla niego niczym, mimo swej rażącej niewiedzy wysuwając przy tym szereg mniej lub bardziej głupich oskarżeń (zamiast właśnie spokojnie zadać pytanie), to nie powinien się dziwić podobnemu tonowi odpowiedzi. Akcja rodzi reakcję i tyle.
> > Czy dotarło to do markiza,
> > czy może powinienem powtórzyć?
>
> Ja proszę o powtórzenie. :]
To ja podpowiem - maile mają taką właściwość, że niezrozumiałe ich fragmenty można przeczytać kilkukrotnie. Tak więc jeśli Pan nie rozumie, polecam po prostu jeszcze raz niezrozumiały fragment przeczytać zamiast domagać się, by jego autor powtarzał swoją wypowiedź.
> > Znalazł markiz _jeden_ błąd, który nie jest błędem. Tak jak
> > powiedziałem - ORGANIZACJA referendum, a ZŁOŻENIE WNIOSKU DO KRÓLA o
> > zarządzenie referendum to dwie różne sprawy. Markiz zdaje się tego nie
> > rozumieć.
>
> No, ale to: "zgodnie", "jednogłośnie" to tak nie do końca prawda. ;)
> Pomine tu pozostałe elementy.
Czy w ciągu kilkunastodniowej dyskusji pojawiły się jakiekolwiek głosy odmienne od zaprezentowanych w oświadczeniu? Nie.
> > Na tą papkę bałamutnych zarzutów już odpowiadać nie zamierzam, bo
> > zwyczajnie się markiz, biedaczysko, powtarza.
>
> Czyli każdy kto ma coś do zarzucenia Senatowi lub Senatorowi to jest
> to papka bałamutna, czy to zależy od nazwiska, czy tez od
> przynależności do jakiejś organizacji?
To zależy od tego w jaki sposób swoje zarzuty formułuje i na czym je opiera. Niby oczywiste, ale jak się okazuje - nie dla każdego...
> > To samo pytanie chciałem właśnie markizowi zadać - czy naprawdę nic tu
> > się nie dzieje, że musi markiz wysuwać beznadziejne, nieprzemyślane,
> > niesprawdzone i bezpodstawne oskarżenia?
>
> Czyli pytanie do Senatu lub Senatora to beznadziejne, nieprzemyślane,
> niesprawdzone i bezpodstawne oskarżenia?
Znów: zależy w jakiej relacji to pytanie pozostaje do stanu faktycznego i w jaki sposób jest sformułowane. Widzę, że zanik umiejętności dyskusji w ramach Pańskiej partii, który sygnalizowałem już wielokrotnie, wywarł dość przerażające skutki w psychice co poniektórych członków PSiP, że takie elementarne rzeczy trzeba im tłumaczyć...
> --
> Z poważaniem,
> sierż. sztab. Józef hrabia Kalicki
> Książę Surmali
Pozdrawiam,
Marcus markiz Estreicher
Received on Sat 08 Sep 2007 - 02:26:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET