Czymże jest Senat? Zdaje sie, że robi się na Radę Najwyższą KD, która mówi co kto ma robić... mimo że to Senat powinien robić (co to za oświadczenie polecające RKD zajęcie się referendum?? Totalna bzdura.. to Wy musicie wysłać wniosek do Króla lub czekać aż on zechce mieć referendum. ).
Czymże Senat jest dla mnie? Niczym.[... hm "czymże jest stan 3?" "Niczym" ... dość ciekawe.. prawda? - mam nadzieję, że co niektórzy rozumieją odwołanie :- ] ] I to mu uświadamiam. To co Senat robi to ignorowanie prawa KD, a to nie przestrzegacie terminów zapisanych w konstytucji albo jak wczoraj: nadajecie sobie jakieś dodatkowe uprawnienia zmieniające Konstytucję.
Mości Panie Markizie, rozumiem że ma Pan dar wnikania do myśli osób trzecich... U których osób tracę szacunek? Bo jak sadzę, markiz nie mówi o sobie, bo szacunkiem nie darzy już mnie od miesięcy.
--- Na LD KD pojawiło się oświadczenie. Znalazłem w nim kilka błędów... zakłamań. Napisałem dość spokojny e-mail... a jak zwykle markiz musi mi dogryźć zamiast podjąć dyskusję. No więc lecimy dalej. 3 Senatorów na LD Senatu poparło to oświadczenie (2 pozostałych nie zdążyło się wypowiedzieć - oświadczenie na LD Senatu Marszałek przedstawił...wczoraj.. debata trwała kilka godzin), więc jakim prawem jest w nim zwrot : "Senat Królewski zgodnie". Prawie rok byłem Marszałkiem Senatu i takich manipulacji nie robiłem. Proszę o wyjaśnienie, dlaczego doszło do takiej manipulacji? Dalej...czy Senat wie jak się organizuje referendum? Nie.. Senat nie wie... Czy Senat chcąc mieć referendum powinien wysłać oświadczenie? Nie... Jeśli Senat chce referendum to powinien wysłać WNIOSEK do JKM, a później żeby pokazać ze jednak coś robi to może oświadczyć na LDKD że taki wniosek złożył. Senat tak nie zrobił.. Senat woli wysłać OŚWIADCZENIE, w którym mówi kto co ma zrobić (KWK i RKD) - a te dwie instytucje tego robić nie muszą i nie mogą... Gdyby Senat znał Konstytucję KD to takich błędów by nie było. Jednak z przykrością należy stwierdzić, że Senat nie ma pojęcia co to konstytucja i co jest w niej zapisane. Osobiście polecam aby dział legislacyjny pracujący przy Marszałku Senatu znalazł sobie jakiegoś pracownika, który będzie Senatowi tłumaczył co mu wolno a co nie. Jeśli Senat nie znajdzie chętnych to ostatecznie siebie polecam, ale informuję że będzie to Senat dużo kosztować. E-mailem z 00:37 podjąłem dyskusję, aby wyjaśnić dlaczego Senat to całe 3 osoby oraz dlaczego nie wykorzystuje się mechanizmów konstytucyjnych tworząc nowe, jedyne co markiz i senator (w jednym) potrafi napisać, to to że tracę już szacunek. Panie Senatorze, nie potrafi już pan podjąć merytorycznej dyskusji? Wyraźnie w pierwszym e-mailu napisałem, ze wg. mnie Senat zrobił źle. Teraz wypadałoby zapytać co wg. mnie Senat zrobił źle (a czy zapytał nasz Szanowny Markiz i Senator (w jednym)? Nie, On nie zapytał) - napisałem to już powyżej. I co teraz będzie? A teraz nadejdzie czas na opluwanie Wakowskiego, bo tylko jemu zachciało się powiedzieć, że Senat zrobił źle [a może tylko on przeczytał to przecudaczne oświadczenie?] - a jak wiadomo tego mówić nie wolno, zwłaszcza Wakowskiemu. Czy odpisywanie na moje e-maile sprawia Markizowi jakąś ogromną satysfakcję? Czy po prostu w tym KD już zupełnie nic się nie dzieje, że jedyna rozrywką jest wcinanie się w dyskusję Wakowskiego z Neumannem? Pozdrawiam, gen. Łukasz markiz Wakowski dawniej szanowany obywatel tego państwa dawniej senator, marszałek senatu dawniej poseł, premier, minister dawniej ktoś etc.Received on Sat 08 Sep 2007 - 00:29:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET