> Panie baronie, proszę wybaczyć, ale mnie po prostu trudno jest wytrzymać
> ilości jadu wylewane przez markiza Estreichera. Cóż poradzę - ludzka
> słabość, jako arystokrata nie lubię dawać się okładać po gębie (przepraszam
> za kolokwializm). Ale postaram się przystopować, jeżeli uwagę zwraca mi inny
> arystokrata.
>
> Godność arystokratyczna zawsze do czegoś zobowiązuje.
Kiedys, poroznieni arystokraci strzelali do siebie i byl spokoj. Teraz musze wysluchiwac ich nudnych dyskusji przez kilka tygodni! Proponuje odnowic te stara tradycje :-)
-- Pozdrawiam, sir Janne van den FisherReceived on Mon 30 Jul 2007 - 13:43:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET