Nie chce wam zaklocac waszych cudownych i ogromnie dlugich rozmow na jeden i ten sam temat<matko różowa, ile mozna pisac o tych nieraz durnych sprawach>, ale pisze zeby powdziec, ze wrocilam z urlopu... Mysle, ze kiedy wroci pani Mishelin zaczniemy cos robic w sprawie naszej partii.. Bardzo mnie mile zaskoczyl fakt, ze odradza sie partia, ktora wszystkiego mnie nauczyla i dzieki ktorej jakos udalo mi sie zaistniec, za co wam dziekuje:)
Pozdrawiam,
wzruszona aczkolwiek nieco zazenowana stanem swojej skrzynki pocztowej po dlugiej nieobecnosci,
Matylda de Marcius
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Mon 30 Jul 2007 - 13:12:18 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET