Sąd Królestwa w Wydziale II Cywilnym w składzie: Przewodniczący: Prezes SK prof. jur. net. Edward arcyksiążę Krieg;
po rozpoznaniu na rozprawie w dniach: 25 maja - 4 czerwca 2007 roku;
sprawy: SK 2007/12/II;
z powództwa: Józefa Kalickiego;
przeciwko: Paulowi von Panevnick;
o: przeprosiny, zadośćuczynienie finansowe oraz zwrot kosztów procesu;
na skutek apelacji stron od wyroku Sądu Królestwa z dnia 10 maja 2007 roku w sprawie SK 2007/12/I;
orzeka, co następuje:
I. Zmienia pkt II sentencji zaskarżonego wyroku poprzez zmianę treści
oświadczenia na następujące: "Przepraszam Józefa wicehrabiego Kalickiego
za sugerowanie, jakoby korzystając ze swej funkcji państwowej fałszował
wyniki wyborów i odwołuję swoje słowa".
II. Zmienia uzasadnienie zaskarżonego wyroku w części 3.A w taki sposób,
że słowa "umyślnie, ale przez omyłkę" zastępuje się słowami "i nie
stwierdzono, by działał w złej wierze".
III. Utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok z uwzględnieniem zmian i
stwierdza jego prawomocność.
IV. Stwierdza prawomocność niniejszego wyroku z chwilą jego urzędowego
ogłoszenia.
UZASADNIENIE
(1)
Pełen zapis przebiegu przewodu sądowego w II instancji dostępny jest w
Pałacu Sprawiedliwości -- Sala Rozpraw III
(http://www.dreamland.l.pl/sk/sk/forum.php?page=&cmd=show&id=906)
(2)
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 10 maja 2007 roku Sąd Królestwa stwierdził,
że pozwany dopuścił się zniesławienia powoda poprzez składanie
nieprawdziwych oświadczeń, jakoby powód korzystając ze swej funkcji
przewodniczącego Komisji Wyborczej Królestwa fałszował wyniki wyborów do
Izby Poselskiej, a nadto zobowiązał pozwanego do złożenia oświadczenia,
w którym przeprosi powoda za składane przez siebie oświadczenia (BPSK Nr
828).
(3)
W dniu 17 maja 2007 roku obie strony złożyły wnioski o zaskarżenie
wyroku z dnia 10 maja 2007 roku. Powód zaskarżył jedynie uzasadnienie
wyroku w części, w jakiej sąd posługuje się terminem "fałszowanie"
przyznając, że czynność ta miała miejsce, ale "omyłkowo" - a więc zdanie
pierwsze części 3.A uzasadnienia. We wniosku o zaskarżenie powód
zasugerował, iż jest to niespójność wewnętrzna wyroku. W oczach powoda
sąd uznał pozwanego winnym zniesławienia powoda za pomawianie o podobne
czynności, jakie w uzasadnieniu zdaje się powodowi zarzucać sam sąd.
Powód dodał również, że utrzymanie przedmiotowego zwrotu może stać się w
przyszłości podstawą ataków na osobę powoda.
(4)
W dniu 17 maja 2007 roku pozwany wnioskiem o zaskarżenie wyroku z dnia
10 maja 2007 roku zarzucił sądowi I instancji cały katalog błędów i
zaniedbań: dopuszczenie oświadczenia końcowego powoda złożonego po
terminie, otwarcie przewodu sądowego na nowo po jego uprzednim
zamknięciu, błędne interpretowanie dowodów, błędne interpretowanie
prawa, wybiórcza analiza treści dopuszczonych wniosków dowodowych,
nieprawidłowa treść sentencji wyroku. Do swojego wniosku pozwany
dołączył szerokie uzasadnienie.
(5)
W dniu 25 maja 2007 roku sąd II instancji otworzył przewód sądowy w
sprawie, doręczył stronom wezwania do uczestnictwa w sprawie i wyznaczył
im termin na złożenie odpowiedzi na pisma odwoławcze, a także zapytał
czy strony zamierzają składać wnioski dowodowe w sprawie.
(6)
Pismem z dnia 28 maja 2007 roku odpowiedź na pisma odwoławcze złożył
powód. Odnosząc się do zarzucenia przez pozwanego sądowi I instancji
przyjęcia oświadczenia końcowego złożonego po terminie powód stwierdził,
że opóźnienie nie było wynikiem złej woli, a jedynie "działania sił
wyższych". Dodał również, że "gdyby sąd odmówił jego przyjęcia [tj.
oświadczenia końcowego - przyp. sąd II instancji] oznaczałoby to
uniemożliwienie dochodzenia swych praw przed Sądem z powodu działania
sił wyższych". Powód uznał również za "kuriozum" sytuację, w której
"pozwany jako dowody wykorzystuje nieprawomocne wyroki Sądu, od których
sam się odwoływał". Powód przyznał też, że nie twierdził nigdy, iż do
błędów w działaniu kierowanej przezeń Komisji Wyborczej Królestwa nie
doszło, ale uważa za przesadę nazywanie tych błędów "fałszowaniem wyników".
(7)
Powód oświadczył, iż nie zamierza składać wniosków dowodowych. Pozwany
aż do końca przewodu nie zabrał głosu w sprawie.
(8)
W dniu 2 czerwca 2007 roku powód złożył oświadczenie końcowe, w którym
podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko. Wyraził jednocześnie nadzieję,
że sąd II instancji utrzyma w mocy zaskarżony wyrok, a zmieni jedynie tą
część uzasadnienia, która może stać się w przyszłości powodem do
dalszych ataków na osobę powoda.
(9)
Mając na uwadze zgromadzony w toku przewodu materiał procesowy oraz
obowiązujące prawo Sąd Królestwa zważył, co następuje:
(9.A)
Przede wszystkim sąd II instancji pragnie odnieść się do kwestii
podniesionej w jego wniosku o zaskarżenie przez powoda. Rzeczywiście
bowiem zdaniem sądu II instancji wyrok z dnia 10 maja 2007 roku zawiera
sprzeczność. Z jednej strony można interpretować sentencję wyroku tak,
że sąd uważa imputowanie powodowi fałszerstwa za nieprawdziwe i
krzywdzące (do sprawy sentencji sąd II instancji jeszcze w niniejszym
uzasadnieniu będzie musiał wrócić), zaś w uzasadnieniu zaskarżonego
wyroku sąd powtarza dopiero co napiętnowane słowa pozwanego, pisząc, że
powód dopuścił się fałszerstwa. Zdaniem sądu II instancji w obecnym
składzie niewiele zmienia dodanie słów "przez omyłkę", jako że słowo
"fałszerstwo" zawiera już w swoim widmie semantycznym element celowości
i umyślności. Nie można "sfałszować przypadkiem". Fałszerstwo służy
konkretnemu celowi i jest działaniem umyślnym - jest przy tym także
przestępstwem, co umacnia poczucie, że szczególnie w wypadku tego słowa
sąd wydający wyrok w I instancji powinien gruntowniej przemyśleć dobór
słów. Skoro sąd uznał, że pozwany zniesławił powoda, nie może sam tego
zniesławienia w uzasadnieniu kontynuować. Sąd II instancji podziela
zresztą zdanie powoda, że ta część uzasadnienia wyroku mogłaby w
przyszłości przy niewielkiej ilości złej woli doprowadzić do dalszego
zniesławiania powoda, i to na podstawie wyroku wydanego przez organ
państwowy korzystający z całego prestiżu państwa, wyroku wydanego w
imieniu Jego Królewskiej Mości. Stąd sąd zdecydował o zmianie spornego
zwrotu w części 3.A uzasadnienia do wyroku w taki sposób, że niefortunne
słowa "umyślnie, ale przez omyłkę" zastępuje się słowami "i nie
stwierdzono, by działał w złej wierze".
(9.B)
W dalszej kolejności sąd II instancji pragnie przejść do zarzutów
pozwanego podniesionych we wniosku o zaskarżenie wyroku z dnia 10 maja
2007 roku i możliwie pełnie omówić sprawę dopuszczenia przez sąd w
ramach przewodu sądowego oświadczenia złożonego po terminie. Żadna ze
stron nie ma w tej kwestii racji. Nie jest bowiem tak, że dopuszczenie
oświadczenia złożonego po terminie jest okolicznością podważającą
prawidłowość prowadzenia postępowania. Sędzia przewodniczący w sprawie
korzysta z szeroko zakreślonych kompetencji zapisanych w art. 2 w
związku z art. 5 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 2 ustawy federalnej z
dnia 28 października 2003 roku o Sądzie Królestwa [j.t. z dn. 12 grudnia
2005 roku; BPSK Nr 545]. Zgodnie z art. 2 ust 3 dekretu królewskiego z
dnia 28 grudnia 2004 roku o asesorach sądowych [BPSK Nr 320] wskazane
unormowania dotyczą także asesorów sądowych. Poza dyskusją jest, że
sędzia lub asesor musi kształtować tok przewodu sądowego tak, by
umożliwić realizację słusznych interesów stron i by możliwe było wydanie
sprawiedliwego wyroku rozstrzygającego kwestię będącą jego przedmiotem.
Sędzia przewodniczący prowadzi jednak przewód sądowy w sposób mniej lub
bardziej dowolny. Prawda, że ograniczają go dość sztywne reguły
postępowania, ale jednak dysponuje pewną dowolnością, chociażby w
zakresie wyznaczania uczestnikom postępowania terminów na wykonanie
jakichś czynności. W zależności od okoliczności długości tych terminów
wahają się zazwyczaj od 3 do 7 dni, ale nie jest wcale wykluczone, że w
jakimś przypadku terminy te będą dłuższe - lub krótsze. Podobnie jeśli
chodzi o przyjmowanie pism złożonych po terminie: sędzia nie musi tego
robić, ma jednak takie prawo, a każdy taki wniosek musi potraktować
odrębnie. Jeśli uczestnik postępowania publicznie zabiera głos na liście
dyskusyjnej, a nie znajduje czasu, by zabrać głos na sali sądowej, po
czym prosi o przyjęcie pisma po terminie; jeśli wnioskującym
uczestnikiem postępowania jest organ państwowy, z zasady uznawany za
fachowy; jeśli termin jest długi i wynosi np. 14 dni - to są to
okoliczności, które powinny skłonić sędziego do odrzucenia wniosku.
Jeśli natomiast: termin jest krótki; wnioskujący o dopuszczenie
uczestnik postępowania wykazuje dobrą wolę lub brak oznak jego złej
woli; wnioskujący uczestnik ma dobre wytłumaczenie dla swojego
spóźnienia; jeśli spóźnione oświadczenie wnosi lub może wnieść coś
istotnego do sprawy - wówczas sędzia może (choć nie musi) takie
oświadczenie dopuścić. W przedmiotowym przypadku sąd II instancji nie ma
powodu przypuszczać, by sąd I instancji dopuścił oświadczenie złożone po
terminie z powodów innych niż wymienione powyżej lub podobne, i nie ma
powodu przypuszczać, że powód, wnioskując o dopuszczenie oświadczenia po
terminie, kierował się motywami innymi niż te, które przedstawił na sali
sądowej; nadto, opóźnienie nie było duże i nie wpłynęło w sposób
negatywny na przebieg procesu.
Nie ma jednak także racji powód, gdy w piśmie złożonym w dniu 28 maja
2007 roku sugeruje, iż brak zgody na złożenie oświadczenia po terminie
spowodowałoby "uniemożliwienie dochodzenia swych praw przed Sądem z
powodu działania sił wyższych". Uczestnik postępowania otrzymuje od sądu
określony czas na dokonanie określonych czynności - i w tym czasie
powinien się zmieścić. Sąd nie ma żadnego obowiązku przedłużać terminów
czy zezwalać na składanie pism po terminie, co powód sugeruje.
(9.C)
Sąd II instancji uważa, że nietrafione jest porównywanie przez pozwanego
siedmiodniowego terminu dla złożenia oświadczenia w ramach przewodu
sądowego do terminów ustalonych konstytucyjnie - takich jak przywoływany
przez pozwanego poprzez postanowienie sądowe PK(S) SK 2006/17/II [BPSK
Nr 726]. W obu wypadkach chodzi o zupełnie niewspółmierne wartości.
Nieprzedłużalne terminy obowiązujące chociażby w przypadku składania
wniosków o zaskarżenie wyroku służą bowiem innym zgoła wartościom niż
terminy ustalane przez sędziego w ramach przewodu sądowego, kiedy chodzi
właściwie tylko o to, by w sposób sprawiedliwy osądzić sprawę - i kiedy
niejednokrotnie należy w jakiś sposób ułatwiać stronie
niespecjalistycznej dochodzenie swoich praw. Stąd sąd II instancji nie
podziela poglądu pozwanego, że sąd I instancji nieprawidłowo nie
zastosował dotychczasowego orzecznictwa odnoszącego się do dotrzymywania
terminów, jako że dotyczyły one innej kategorii okoliczności.
(9.D)
Pozwany dopatruje się błędu sądu I instancji również w tym, że punkt
zarządzenia zezwalający na złożenie oświadczenia przez powoda po
terminie, a wydane po rozpatrzeniu wniosku powoda, zawiera uzasadnienie,
natomiast punkt następny, odrzucający wniosek złożony przez pozwanego o
wykreślenie tegoż oświadczenia - uzasadnienia nie zawiera. Otóż
uzasadnieniem dla przyjęcia wniosku po terminie było to, że powód złożył
je z niewielką zwłoką. Skoro zatem sąd zdecydował się przyjąć wniosek
powoda, musiał automatycznie odrzucić wniosek pozwanego, dążący do
skutku dokładnie odwrotnego. W tym wypadku uzasadnieniem jest również
niewielka zwłoka, która pozwoliła wniosek przyjąć (a jednocześnie
nieodrzucać).
(9.E)
Pozwany zarzucił także sądowi I instancji, że przewód sądowy został na
nowo otwarty i po raz drugi zamknięty. Stało się to wówczas, gdy sąd
przyjął oświadczenie złożone po terminie przez powoda. Skoro jednak sąd
II instancji nie dopatrzył się błędów w prowadzeniu postępowania
sądowego w I instancji w zakresie przyjęcia oświadczenia po wyznaczonym
terminie, nie upatruje takiego błędu również w otworzeniu przewodu na
nowo, by przyjąć wspomniane pismo.
(9.F)
Pozwany zarzuca sądowi I instancji, że ten "przekręcał wypowiedzi i je
nadinterpretował". Sądząc z uzasadnienia wniosku, chodzi o wypowiedź
pozwanego z listy dyskusyjnej Królestwa (zawartą w materiale dowodowym),
że "[...] Chodzi o to, ze rekami przewodniczacego KWK z PSiP falszujecie
wybory, gdy nie zdobywacie wiekszosci glosow.", którą sąd I instancji
zdaniem pozwanego nieprawidłowo zinterpretował jako oznaczającą sugestię
"że Józef Kalicki sfałszował wybory, aby Partia Szachów i Pionków,
której Józef Kalicki jest członkiem, zwyciężyła w wyborach".
Niewątpliwym jest, że pozwany zarzucił fałszerstwo przewodniczącemu
Komisji Wyborczej Królestwa, członkowi Partii Szachów i Pionków;
podobnie poza wątpliwościami pozostaje, że przewodniczący KWK (powód)
miałby to robić, gdy pewna grupa osób, do której pozwany kieruje list -
czyli Partia Szachów i Pionków - nie wygrywa w wyborach. Zdaniem sądu II
instancji sąd I instancji zinterpretował wypowiedź prawidłowo. Jedyna
różnica merytoryczna istniejąca pomiędzy wyciągiem z wypowiedzi
publicznej pozwanego a jej streszczeniem z uzasadnienia zaskarżonego
wyroku jest taka, że w przypadku wypowiedzi powoda nie wiadomo czy
fałszerstwo to było dokonywane, by jedynie zwiększyć ilość głosów czy
aby zapewnić sobie większość w Izbie Poselskiej (przy założeniu, że
powód nie działałby na własną niekorzyść), podczas gdy w uzasadnieniu
streszczenie sugeruje, że chodziło o fałszerstwo w celu wygranej.
Różnica ta w żaden jednak sposób nie wpływa na ocenę wypowiedzi, jako że
jej cechą relewantną jest samo "fałszerstwo dokonane przez Józefa
Kalickiego na korzyść Partii Szachów i Pionków", nie zaś drugo- lub
trzeciorzędne kwestie logiczno-gramatyczne.
(9.G)
Podobny do powyższego zarzut sformułował pozwany w stosunku do
uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdy cytując fragmenty pkt. 2.H i 2.I
uzas. W SK 2007/9/I [BPSK Nr 807], dotyczących działania Komisji
Wyborczej Królestwa, której przewodniczył powód, stwierdza prawidłowo,
że w ocenie orzekającego w tamtej sprawie sądu w działaniu Komisji
Wyborczej Królestwa dopatrzono się nieprawidłowej interpretacji
obowiązującego prawa. Obszernym passusom z wyżej wymienionego
uzasadnienia przeciwstawia pkt 3.A zd. 2 uzasadnienia zaskarżonego
wyroku, gdzie sąd I instancji napisał, że powód interpretował prawo "w
swoim mniemaniu słusznie". Wbrew twierdzeniom pozwanego jest to ze
wszech miar słuszne rozumowanie sądu I instancji, jako że już sąd
orzekający w sprawie ze skarg wyborczych jasno stwierdził, że nie
przesądził o złej wierze w działaniach członków Komisji Wyborczej
Królestwa (pkt 2.I zd. 4 uzas. W SK 2007/9/I).
(9.H)
Kolejnym zastrzeżeniem pozwanego do działań podjętych przed sąd
orzekający w sprawie w I instancji jest "niedokonanie analizy" jednego z
wniosków dowodowych. Wniosek ten zawierał fragment wypowiedzi powoda z
listy dyskusyjnej Królestwa o treści: "Jednak w tej wypowiedzi
przedstawił Pan konkretny zarzut, zarzut nie poparty dowodami. W takim
wypadku muszę interweniować i zażądać wycofania sie z niego i złożenia
przeprosin". Pozwany streścił powyższy fragment następująco: "Z
powyższej wypowiedzi wynika, że Józef Kalicki domaga się przeprosin,
gdyż jego zdaniem wypowiedź z wniosku dowodowego nr 1 nie była poparta
dowodami" i dalej wyjaśnia, że jego zdaniem takich dowodów przedstawiać
nie musiał, ponieważ przewodniczący Komisji Wyborczej Królestwa, którym
był powód, powinien znać obowiązujące prawo, a nadto powód znał
stanowisko w sprawie zajmowane przez pozwanego, które przedstawił w
pismach kierowanych do sądu w sprawie SK 2007/9/I. Pozwany stwierdził
również, że dowody na poparcie jego słów dotyczących fałszerstwa
dokonanego przez powoda są obecne w uzasadnieniu do wyroku w sprawie ze
skarg wyborczych SK 2007/9/I. Niewątpliwie - jest niefortunnym, że powód
nieprawidłowo interpretował prawo Królestwa wykonując swoje kompetencje
jako zwierzchnik Komisji Wyborczej Królestwa. Nie dowiedziono jednak, że
w swoim działaniu dopuścił się "fałszerstwa", co imputował mu publicznie
pozwany. W uzasadnieniu wyroku W SK 2007/9/I nie ma zatem żadnych
dowodów na owo "fałszerstwo".
(9.I)
Sąd II instancji zgadza się natomiast z pozwanym, że treść oświadczenia,
które ma złożyć, nie jest sformułowana poprawnie. Nie wskazuje ona
bowiem na konkretny czyn. Nie wiadomo, za jakie dokładnie "nieprawdziwe
oświadczenia" miałby przepraszać pozwany, oświadczenie nie zawiera
również elementu odwoływania tych oświadczeń, które zostały przez sąd
uznane za krzywdzące wobec adresata. Stąd sąd II instancji zmienia
sentencję wyroku w taki sposób, by oświadczenie, do którego złożenia
zostaje wezwany pozwany, zawierało wszystkie te elementy, które są
niezbędne.
(9.J)
Sąd II instancji pragnie jedynie zwrócić uwagę na zbyt krótkie, jego
zdaniem, uzasadnienie, które nie daje możliwości zapoznania się ze
wszystkimi argumentami przemawiającymi za wydanym wyrokiem. Na koniec
sąd II instancji pragnie również podsumować, że wbrew twierdzeniom
pozwanego nie dopatrzył się rażących uchybień w prowadzeniu przewodu
sądowego i uważa, że żadne dostrzeżone uchybienia w żaden sposób nie
naruszyły zasady sprawiedliwości i prawa do sprawiedliwego rozpoznania
swojej sprawy. Wszystkie usterki zostały jednakowóż wskazane w
niniejszym wyroku i w miarę możliwości naprawione.
(10)
Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji.
Prezes Sądu Królestwa
(-) prof. jur. net. Edward arcyksiążę Krieg, OCO
POUCZENIE
Na powyższy wyrok, jako wyrok wydany w II instancji i prawomocny z
chwilą ogłoszenia, zaskarżenie nie przysługuje.
>>>http://link.interia.pl/f1b13 Received on Thu 26 Jul 2007 - 11:38:19 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET