> Z mojej perspektywy nasza
> sprzeczka nie miała nic wspólnego z Natanią, jak już mówiłem: może Pani
> posiadać tytuł Królowej Natanii, Imperatorowrej Palpatine i tak dalej...
> Jako obywatelka Królestwa Dreamlandu zasługuje Pani jednak na dokładnie
> tyle samo szacunku i takie samo traktowanie, co i pozostali obywatele - ani
> więcej, ani mniej.
Z Karty Wspólnoty Korony Ebruzów
(...)
Art. 8. [OBYWATELSTWO]
1. Za obywatela Wspólnoty Korony Ebruzów uważana jest osoba
posiadająca obywatelstwo Państwa-Członka Wspólnoty Korony Ebruzów.
2. Obywatel Wspólnoty Korony Ebruzów przebywający na terytorium innego
niż ojczystego Państwa-Członka Wspólnoty Korony Ebruzów korzysta z
wszelkiej koniecznej pomocy organów państwowych tego Członka Wspólnoty
Korony Ebruzów, stosownie do potrzeb.
(...)
Nie jest tak, że nic Nas nie łączy tak z Królestwem Natanii, jak i np. z Królestwem Nowalu. Każda z osób zamieszkująca jedno z Królestw zrzeszonych we Wspólnocie jest przeze mnie traktowana tak samo, mimo, iż może ona nie figurować w Centralnym Rejestrze Mieszkańców Królestwa Dreamlandu. Osobiście uważam, że wiążę się to też z takim traktowaniem tak szlachty, jak i rodziny Królewskiej państw zrzeszonych, jakby traktowało się dreamlandzką szlachtę, czy dreamlandzką rodzinę królewską. Mimo sprzeciwu markiza uważam, ze tego wymaga zwykła ludzka przyzwoitość. Nie oczekuje, ze markiz to zrozumie.
-- Z poważaniem, sierż. sztab. Józef wicehrabia KalickiReceived on Tue 24 Jul 2007 - 10:40:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET