(wrong string) świadczenie Rządu Królewskiego

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 24 Jul 2007 18:09:39 +0200


Witam,

Odnoszę się tylko do tej części maila, w której dopatrzyłem się czegoś nowego i nie wałkowanego do tej pory tysiąc razy.

> > Po drugie - za zbyt ostre słowa JKW KN baronową de
> > Willibald już przepraszałem osobiście.
>
> A później je Pan powtórzył, Markizie. W nieco łagodniejszej formie, ale
> jednak powtórzył.

Nieprawda. Rozumiem, że ma Pani na myśli wypowiedź, w której stwierdziłem, że przedstawiła Pani w kolejnym mailu "infantylne insynuacje". Proszę zwrócić uwagę, że nie wypowiedziałem się o Pani osobiście, ale skomentowałem konkretną wypowiedź i swoją opinię na temat Pani wypowiedzi (a nie Pani osobiście) szeroko uargumentowałem. Specjalnie starałem się pilnować, żeby nie przenieść krytyki konkretnego zachowania na krytykę osoby. Nie stwierdziłem, że jest Pani infantylna, stwierdziłem że w jednym konkretnym miejscu wypowiada się w sposób infantylny. Żadną miarą nie może Pani traktować tego jako obrazy swojej osoby. Znaczy: może Pani, ale nie będzie to świadczyło zbyt dobrze o jej dojrzałości.

> > Po trzecie wreszcie - od kiedy Rząd
> > zajmuje się takimi sprawami, jak pyskówki pomiędzy obywatelami?
>
> Od momentu kiedy obywatel naraża stosunki z Natanią.

A od kiedy to sprzeczając się z Panią, na dodatek odpowiadając na Pani zaczepkę, narażam stosunki Sojuszniczych Królestw? Lekka megalomania?

> Sama nic Patrykowi
> nie powiedziałam o naszych "pyskówkach". I nie rozumiem dlaczego się tak
> wściekł, kiedy ktoś nazwał jego żonę istotą bez mózgu...

Znów: problemy emocjonalne i osobiste Króla Natanii średnio mnie interesują i raczej nie są czymś, co biorę pod uwagę wypowiadając się na terytorium własnej ojczyzny.

> > I po
> > czwarte, czemu w takim razie nie reaguje na obraźliwe słowa Królowej
> > Natanii po adresem członka dreamlandzkiej arystokracji?
>
> Jedno obraźliwe słowo, za które przeprosiłam. Poza tym pańskim zdaniem,
> Markizie, występowałam wtedy jako obywatelka KD. Nagle gdy Pan się
> poczuł urażony, Markizie, jestem królową?

Absolutnie nie. Zwracam tylko uwagę na pewną niekonsekswencję w postawie naszego Premiera. To właśnie według niego, kiedy Pani obrażała mnie wszystko było OK, sprawa między obywatelami, a kiedy ja odpowiedziałem Pani w podobnym tonie - nagle obraziłem Królową. Z mojej perspektywy nasza sprzeczka nie miała nic wspólnego z Natanią, jak już mówiłem: może Pani posiadać tytuł Królowej Natanii, Imperatorowrej Palpatine i tak dalej... Jako obywatelka Królestwa Dreamlandu zasługuje Pani jednak na dokładnie tyle samo szacunku i takie samo traktowanie, co i pozostali obywatele - ani więcej, ani mniej.

> W takim razie przepraszam raz
> jeszcze. Wcześniej przepraszałam jako obywatelka KD, teraz jako królowa
> KN. 16:00 minęła akurat godzinę temu :)

Jak Pani uważa, ja przyjąłem przeprosiny do wiadomości za pierwszym razem i sprawę uważam za zamkniętą. Jeśli Premier Kalicki ma ochotę ciągnąć tą farsę dalej - życzę mu dobrej zabawy.

> Pozdrawiam
> Fabiola baronowa de Willibald

Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher Received on Tue 24 Jul 2007 - 09:10:03 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET