> Moja wypowiedź nie była skierowana pod adresem sojuszniczego Królestwa
> Natanii, tylko pod adresem obywatelki Królestwa Dreamlandu biorącej udział
> w dyskusji na temat wewnętrznych spraw Królestwa Dreamlandu i występującej
> jako osoba prywatna. Po drugie - za zbyt ostre słowa JKW KN baronową de
> Willibald już przepraszałem osobiście. Po trzecie wreszcie - od kiedy Rząd
> zajmuje się takimi sprawami, jak pyskówki pomiędzy obywatelami? I po
> czwarte, czemu w takim razie nie reaguje na obraźliwe słowa Królowej
> Natanii po adresem członka dreamlandzkiej arystokracji?
Markiz musi zrozumieć, że więzy rodzinne dla wielu osób są bardzo ważne, nawet jeśli sam markiz ma odmienne zdanie w tej kwestii. Chcąc nie chcąc, obrażając Królową Natanii, która jest obywatelką Królestwa Dreamlandu, obraża Waść tak Jej Królewską Mość Patryka I, jak i Kólestwo Natanii - sojusznicze państwo. Baronessa de Willibald może udawać, że jest tylko zwykłą obywatelką, ale tak nie jest i Waść, jako arystokrata, winien stosownie do tej wiedzy jaką posiada się zachowywać.
Wspomniał Waść o obraźliwych słowach względem członka dreamlandzkiej arystokracji i przykro mi, ale mimo tego, iż starałem się dokładnie śledzić wszystkie listy, wydaje mi się, iż najmocniejsze słowo jakie zostało użyte to 'niehonorowy', co przy odpowiedzi z Pańskiej strony raczej nie można uznać za obraźliwe.
Mimo, iż rzeczywiście niedługo przestanę być Premierem Rządu Królewskiego, to jednak do końca będę dbał o dobry wizerunek Królestwa Dreamlandu poza granicami Naszego państwa, a w szczególności wśród państw, z którymi wiążą Nas szczególne więzy przyjaźni.
-- Z poważaniem, sierż. sztab. Józef wicehrabia KalickiReceived on Tue 24 Jul 2007 - 00:49:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET