> Witam Państwa ,
>
> Tak sobie pomyślałem iż dorzucę do całej dyskusji swój głos...
> może troche pod sumujący, jednak w moim mniemaniu rozsądny.
Cieszę się z tego głosu, cieszę się że ktoś w sposób rozsądny postanowił odnieść się do meritum, bez niepotrzebnych osobistych wycieczek. Gdyby więcej osób potrafiło odnaleźć się w dyskusji tak, jak Pan baron się odnalazł, cała sprawa wyglądała by zapewne zupełnie inaczej. Tak więc: dziękuję za tą wypowiedź, choć z wieloma jej teza mi się nie zgadzam.
> Partia polityczna to przede wszystkim organizacja której zadaniem jest
> dojście do władzy i utrzymanie jej. Tak definiuje się pojęcie partii
> politycznej. Chciałbym zauważyć iż w tej definicji nie ma nic o drogach
> które prowadzą do tego celu.
Skoro drogę można wybrać dowolnie, to czy w takim razie w porządku według Pana jest np. kłamstwo, fałszowanie wyników wyborów, czy nawet jakiś zamach? Moim zdaniem, choć nie jest to nigdzie zapisane (no, może poza tym zamachem), nie każda droga do osiągnięcia celu, a już zwłaszcza takiego jakim jest przejęcie władzy, jest godna pochwały i usprawiedliwienia.
> Ale przejdźmy do tego co mnie najbardziej rozbawiło : ) :
> Szachistom zarzucają to iż ustalili gabinet cieni już dawno... po prostu
> śmiechu warte jesli jest to cos złego... raczej świadczy to o
> profesjonalizmie i przygotowaniu do wyborów...
Śmiechu warte to jest to, że mało kto pojął w którym miejscu znalazł się zarzut. Otóż nikt nie robił zarzutu z ustalenia składu gabinetu na długo przed wyborami. Przeciwnie: sam pisałem, że świadczy to o dalekowzroczności. To, z czego ja zrobiłem zarzut (a do czego się nie odniesiono), to fakt, że z pełną premedytacją bezczelnie oszukiwano społeczeństwo odnośnie tego faktu i szydzono z osoby, która pół żartem fakt ten ujawniła... Czując, że może to być źle odebrane i mając tego pełną świadomość uznano, że najlepiej będzie okłamać w tej kwestii obywateli Królestwa Dreamlandu. Skoro już na tym etapie PSiP prezentuje taki właśnie stosunek do polityki informacyjnej (a przypomnijmy, jak wiele na ten temat znajduje się zapisów w programie partii) i kandydat na Premiera uważa, że najlepszym wyjściem z niewygodnej sytuacji jest okłamanie społeczeństwa - to czego później można oczekiwać po jego rządzie w razie wystąpienia jakichś już poważniejszych kłopotów? Skoro przy takiej głupocie jedynym wyjściem było sięgnięcie po kłamstwo, to przy grubszej sprawie nagle zbierze mu się na szczerość i przyznanie, że pojawił się problem? Nie sądzę. I to właśnie był mój zarzut, z którym nikt nie podjął polemiki - skupiając się na tym, co w ogóle problemem nie było.
> Następnie rozdzielanie głosów... tutaj padły ostre słowa że jest to
> dowód na to że nie dbają o dobro dreamlandu tylko o wygraną w wyborach.
> Te słowa to nonsens... gdy ktoś już się decyduje na członkostwo w partii
> to chyba jasne że będzie głosował na jej członków i będzie chciał aby
> ona wygrała gdyż w jego mniemaniu najlepiej będzie rządzić... co w tym
> dziwnego ? Zawsze tak było za co mogę ręczyć.
Tak, ale czym innym jest po prostu spontaniczne głosowanie na kolegów z partii, a czym innym opracowanie podziałki, czy też planu i przydzielenie każdemu precyzyjnych instrukcji na kogo ma konkretnie głosować. To pierwsze rzeczywiście jest naturalne, to drugie - ma charakter manipulacji.
Tą kwestię jednak wyjaśnił markiz Wakowski dość precyzyjnie - zadeklarował mianowicie, że był to tylko pomysł, który nie został podjęty. Zweryfikować tego nie można, bo LD PSiP jest utajniona, a zgodnie z tym co pisałem powyżej kłamstwo wg członków PSiP najwyraźniej jest świetną metodą na osiąganie politycznych celów, ale w tej kwestii można mu chyba zaufać. Ja w każdym razie przyjmuję tą deklarację na wiarę i nie mam zamiaru jej podważać. Przyjmuję, że rzeczywiście PSiP nie wprowadził pomysłu w życie i członkowie partii głosują po prostu uczciwie i zgodnie ze swoimi przekonaniami. Co więcej - jako Przewodniczący KWK czuwam nad prawidłowym przebiegiem głosowania i z dotychczasowej obserwacji mogę potwierdzić, że wybory przebiegają prawidłowo, a jedyne naruszenie zasad głosowania (błąd raczej, niż celowe oszustwo), jakie do tej pory miało miejsce nie było udziałem PSiP.
> Całą aferę traktuję jako żart : ) i myslę że tak powinna zostać
> potraktowana.
Gratuluję poczucia humoru w takim razie.
> --
> ( - ) Mateusz baron Muchacho
Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher
Received on Mon 23 Jul 2007 - 03:57:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET