> W Polsce panuje dziwny zwyczaj krycia przestępców. Jeśli kumpel chwali Ci
> się po pijaku, że kogoś pobił, zgwałcił albo zamordował, to klepiesz gościa
> po ramieniu i mówisz "stary, to z Ciebie kozak!"? Moim zdaniem jest to w
> chory sposób pojmowana solidarność. Później dziwisz się, że Policja wykrywa
> znikomy procent przestępców, choć w okreslonym środowisku wiele osób
> doskonale orientuje się kto i co zrobił. No, ale przecież to swój - jakże
> to tak go ujawniać? To by była zdrada. Ukradli Ci (Twoim rodzicom) kiedyś
> samochód Józefie? Narzekałeś kiedyś (albo ktoś z Twoich bliskich) na
> korupcję, że wszyscy wiedzą kto "bierze", ale nikt z tym nic nie robi?
> Zostałeś okradziony albo pobity i liczyłeś, że ktoś pomoże Ci (albo
> Policji) odnaleźć sprawcę? No, to licz dalej i dawaj dobry przykład jak
> należy się w takich sytuacjach zachowywać...
Co Mosci markiz sugeruje?
-- Z poważaniem, sierż. sztab. Józef wicehrabia KalickiReceived on Sun 22 Jul 2007 - 11:14:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET