(wrong string) ądowy. Nie mogę się powstrzymać, by nie napisać: cała prawda o pomyśle PSiP na funkcjonowanie w KD.

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 22 Jul 2007 18:59:55 +0200


Witam,

> Estreicher napisał(a):
>
> Wasza Miłość Markizie!
>
> Przyglądam się całemu zajściu z dość pobłażliwym zainteresowaniem, o
> czym Markiz zresztą doskonale wie. Natomiast, chyba zagalopował się
> Markiz w swej dzisiejszej zapalczywości.

Przepraszam, Waszą Arcyksiążęcą Mość! Już się poprawiam:

> Wskażę palcem miejsca w druku, żeby nie było nieporozumień.
>
>
> Rozgrzał się Markiz tu:
> > Szczerze mówiąc - nie rozumiem Pani w tym punkcie. Nawet mnie to nie
martwi
> > w sumie, bo Pani mail - co właśnie udowadniam - to bełkot, głupoty albo
> > infantylny chichot.

Szczerze mówiąc - nie rozumiem Baronowej w tym punkcie. Nawet mnie to nie martwi w sumie, bo Baronowej mail - co właśnie udowadniam - to bełkot, głupoty albo infantylny chichot.

> Dorzucił do pieca tu:
>
> >
> > A może przeoczyła Pani cykl obszernych maili publikowanych na LD PSiP,
w
> > których pisałem co moim zdaniem działa w PSiP źle? Może ich percepcja
> > przerosła Pani możliwości? Bo jeśli je Pani przeczytała, to
najwyraźniej
> > zabrakło Pani sił bądź intelektu, by wywnioskować z tamtych maili
jakiego
> > rodzaju zmiany postuluję.

A może przeoczyła Baronowa cykl obszernych maili publikowanych na LD PSiP, w
których pisałem co moim zdaniem działa w PSiP źle? Może ich percepcja przerosła Baronowej możliwości? Bo jeśli je Baronowa przeczytała, to najwyraźniej
zabrakło Baronowej sił bądź intelektu, by wywnioskować z tamtych maili jakiego
rodzaju zmiany postuluję.

> A kompletnie stracił głowę tu:
>
> > Pozwolę sobie stwierdzić, że Pani z kolei udowodniła, że nie ma ani
honoru,
> > ani mózgu, ani - co najsmutniejsze - merytorycznych kontrargumentów
wobec
> > przedstawionych przeze mnie tez. Jeśli jedynym, co potrafi Pani
zaoferować
> > w dyskusji są ataki personalne, spekulacje albo wykrzykiwanie "to żart
> > przecież był, ojejku, myśmy tylko żartowali" - to niestety będę kolejne
> > Pani maile po prostu ignorował.

Pozwolę sobie stwierdzić, że Baronowa z kolei udowodniła, że nie ma ani honoru,
ani mózgu, ani - co najsmutniejsze - merytorycznych kontrargumentów wobec przedstawionych przeze mnie tez. Jeśli jedynym, co potrafi Baronowa zaoferować
w dyskusji są ataki personalne, spekulacje albo wykrzykiwanie "to żart przecież był, ojejku, myśmy tylko żartowali" - to niestety będę kolejne Baronowej maile po prostu ignorował.

> Jako arcyksięciu wolno mi chyba przypomnieć Markizowi, że słowa
> powyższe skierował do członkini Heroldii Królestwa z tytułem baronowej.

Jeszcze raz przepraszam.

> (-) arcyksiążę Edward Krieg, OCO

Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher Received on Sun 22 Jul 2007 - 10:14:21 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET