Estreicher, teatrzyk i PSiP - odpowiedź zbiorcza.

From: sir Pablo von Neumann <007pablo_usunto_at_interia.pl>
Date: Sun, 22 Jul 2007 19:06:03 +0200


Witam!

Po kilkugodzinnej nieobecności odebrałem prawdziwy deszcz e-maili. Wszystkie tyczą się rządowego teatrzyku w reżyserii sir Gabriela Grandina. Odpowiadam zbiorczo, bo nie chcę zaśmiecać skrzynki.

  1. Paweł Erwin pisze:
    > I jeszcze jedno - nikt nie broni ci
    > ujawniać tego, co usłyszałeś na LD PSiP. Ale wciąż pozostaje to
    > moralnie naganne, nieetyczne i po prostu nieco chamskie. Zachowałeś
    > się w tym momencie jak niewyparzony paparazzi, który używa wszelkich
    > możliwych środków aby zdobyć jakiekolwiek informacje o danej osobie, a
    > potem sprzedaje wielkie sensacje do "Życia na Gorąco" czy "Faktu".

W Twojej wypowiedzi, drogi Pawle, dostrzegam małą paranoję. W tym momencie zaczynasz wciskać nam po prostu kit pod tytułem "Marcus markiz Estreicher zapisał się do Partii Szachów i Pionków tylko i wyłącznie po to, aby potem ją pogrążyć". Błąd! Marcus markiz Estreicher nie zapisywał się to TEJ Partii Szachów i Pionków. Marcus markiz Estreicher zapisywał się do partii otwartej i pełnej chęci rządzenia. Do dziś pozostała już niestety tylko chęć rządzenia. I to w dodatku rządzenia w coraz gorszym stylu.

Twoje porównanie Marcusa markiz Estreichera do, tu cytat, 'niewyparzonego paparazzi' jest porównaniem błędnym, mającym na celu wykreowanie wizerunku "tego złego Marcusa, co chamem jest i był". Ja użyłbym porównanie dokładnie odwrotnego - Marcus markiz Estreicher zachował się jak rasowy dziennikarz, który walczy z tym, co złe, ryzykując własną głowę.

2. Fabiola de Willibald pisze:
> Projekt był. To że niektóre dyskusje odbywają się żartem nie znaczy, że
> musi Pan to wywlekać na światło dzienne. Żadna partia tego nie robi, bo
> nie widzę takich tematów na LDKD. Ponieważ członkowie partii znają się
> dobrze czasem lubią sobie pożartować. Proszę nie brać tak wszystkiego do
> siebie.

Jeśli dobrze zrozumiałem, próbuje Pani w tym momencie przekazać nam, że projekt rządu z premierem Gabrielem Grandinem na czele był żartem? Proszę nie przesadzać, nikt tu chyba nie jest aż tak głupi.

3. Fabiola de Willibald pisze:
> Wypowiedź Grandina traktowałam raczej jako żart. Nawet jeśli dla Pana to
> tak nie wyglądało, idealnie Pan to zaprezentował, to jednak to był tylko
> żart. Wątpię, żeby była tutaj mowa o jakimkolwiek dzieleniu głosów.

Marcus przed momentem użył chyba porównania do reżysera kiepskiej komedii. Zgadzam się. W tym momencie próbuje okłamać Pani zarówno siebie (?) jak i obywateli Królestwa. Projekt podziału głosów bynajmniej żartem nie był. Mało tego - ja byłem jedyną osobą w partii, która temu projektowi jasno się sprzeciwiła. Zaraz po opublikowaniu mojej wiadomości, że w tej szopce udziału nie wezmę, usłyszałem od Gabriela, że go "wkurzam", bo "krytykuję jego maile, zachowanie, pomysły, etc w najgorszych słowach i z premedytacją".

4. Alexander di Meglio pisze:
> Rzeczą normalną jest ciągłe modelowanie rządu, bowiem tylko głupiec nie planowałby co może sie stać za dzień, dwa czy za miesiąc. Zawsze trzeba mieć w pogotowiu inny plan, inne rozwiązanie.
> Przykro mi, że Markiz Estreicher tak podszedł do sprawy, przyjmując styl walki typowy dla obywatela IV RP. Nic gorszego już nie mogło spotkać KD.

Czy Marcus markiz Estreicher stwierdził, że modelowanie rządu jest rzeczą nienormalną? Nie! Rzeczą nienormalną jest już niestety okłamywanie z premedytacją obywateli, a tego dopuścił się Gabriel. Stwierdzenie, że "_niewtajemniczony_ w plany zaproponowania mu tego stanowiska wyszydził Cypriana, który wymarzył sobie stanowisko MSWiA" było oczywistą bzdurą. Sir Gabriel Grandin od dawna był potencjalnym kandydatem na premiera z ramienia Partii Szachów i Pionków, a szopka przez niego odegrana jest świetnym przykładem na to, że się na to stanowisko po prostu nie nadaje.

5. Józef Kalicki pisze:
> Czy prywatne rozmowy przytaczane na publicznej liście to wedle
> Księcia coś na co można się zgodzić? Coś co można pochwalić? Nie. Moim
> zdaniem jest to możliwe tylko dla dobra wyższego, a nie na potrzeby
> doraźnej walki politycznej.

Zdaję sobie sprawę z faktu, że Partia Szachów i Pionków ma na swojej szachownicy sporą część mieszkańców Królestwa, ale markiz Estreicher, zapobiegając okłamywaniu tych pozostałych, z pewnością kierował się dobrem wyższym.

6. Łukasz Wakowski pisze:
> A Ty obłudnikiem. Pamiętasz receptę na zniszczenia człowika, którą Ci
> dzisiaj zaprezentowałem? Przypomnę: "Najpierw trzeba zostać jego
> przyjacielem, poznać go dokładnie - co u przyjaciela trudne nie jest - a
> następnie wykorzystując pozyskane informacje zniszczyć go.".

A może inaczej? Wyobraź sobie sytuację, w której Twój dobry przyjaciel zaczyna palić marihuanę, odprawiać u siebie w domu czarne msze, gwałcić i rabować. Co wtedy robisz? Ja z takim przyjacielem się rozstaję i jasno informuję innych, żeby dla własnego dobra się z nim nie zadawali.

Porównanie może nieco zbyt ostre ale za to dostatecznie obrazowe.

-- 
Łączę serdeczne pozdrowienia,
(-) sir Pablo von Neumann
Marszałek Senatu Królewskiego
Namiestnik Koronny Księstwa Luindoru
--
_usunto_at_: 007pablo_usunto_at_interia.pl
GG: 8551257
WWW: http://mikronacja.org/luindor
--
"Chryste, przebacz!"
Hans Frank

----------------------------------------------------------------------
Zobacz narzeczonego Oli Kwaśniewskiej!
http://link.interia.pl/f1adb
Received on Sun 22 Jul 2007 - 10:06:11 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET