Re: =?ISO-8859-2?Q?Re: Odp: [dreamland] Za kulisami: Teatr Rz=B1dowy. Nie mog=EA si=EA powstr=

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 22 Jul 2007 18:15:45 +0200


Witam,

> Ponadto nigdy nie chciałem być i nigdy nie chce być politykiem.

...powiedział Premier RKD i kandydat na posła Izby Poselskiej IX kadencji.

> Honor nie jest sprawą dyskusyjną! To szczerość, uczciwość, wierność,
> zaufanie, sprawiedliwość, odwaga razem wzięte.

Szczerość i uczciwość, jak rozumiem każe Wam utajniać Listę Dyskusyjną partii, a następnie piętnować osobę ujawniającą prawdziwe poglądy polityczne członków partii politycznej.

Wierność i zaufanie nakazuje piętnowanie albo wypraszanie osób krytykujących konkretne działania partii lub jej członków.

Sprawiedliwość podyktowała wszczęście postępowania dyscyplinarnego wobec osoby, która publicznie skrytykowała władze partii oraz ignorowanie oświadczeń członka partii i posła, który stwierdza, że nie ma zamiaru wykonywać obowiązków posła, lekceważy projekty inicjatywy obywatelskiej, członka który pogrąża Izbę Poselską w chaosie i narusza Konstytucję Królestwa Dreamlandu.

Odwaga przejawia się zapewne znów w panicznym lęku przed ujawnieniem dyskusji na temat spraw publicznych toczących się w ramach partii i prawdziwych poglądów na politykę.

PSiP - Partia Ludzi Honorowych. Zaiste.

> > Dla mnie jest to bycie sob±, a nie ukrywanie się pod mask±. Jeżeli
> kto¶ wygłasza swoje pogl±dy oraz przytacza cytaty z LD Partii, nie
> jest człowiekiem niehonorowym.
>
> Zależy w jakim celu to robi i dla czyjego dobra. Kto na tym zyska, kto
> straci? Czy prywatne rozmowy przytaczane na publicznej liście to wedle
> Księcia coś na co można się zgodzić? Coś co można pochwalić? Nie.

A czy rozmowy członków partii na temat sformowania rządu, zmanipulowania wyników wyborów albo wprowadzania w błąd społeczeństwa - to są, do diabła!, prywatne rozmowy?!

> > Jest człowiekiem niezakłamanym i prawdziwym. Proszę nie oskarżać
> markiza Estreichera o brak honoru, bo Pani± równie łatwo można o to
> oskarżyć po tym, jak w VI Kadencji Izby Poselskiej, odeszła Pani z
> DPMu... Może zasugeruję że zrobiła to Pani dlatego, że DPM nie miał
> szans na formowanie rz±du?
>
> Nie ma Mości Książę wiedzy na ten temat, więc proszę takich rzeczy w
> stosunku do Szanownej baronessy de Willibald nie mówić.

To ta słynna uczciwość i sprawiedliwość, honor członka PSiP - oczywiście baronessa de Willibald może mówić cokolwiek o czymkolwiek. W końcu jest "swoja".

> --
> Z poważaniem,
> sierż. sztab. Józef wicehrabia Kalicki
> Książę Surmali

Pozdrawiam,
Marcus markiz Estreicher Received on Sun 22 Jul 2007 - 09:16:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET