> Chciałbym się tutaj odnieść do jednej sprawy Marcusie. Zarzucasz nam,
> jako partii, że "podzieliliśmy stołki".
Nie czynię z tego zarzutu! Przecież pisałem, że świadczy to o dalekowzroczności i odpowiedzialności. Złe natomiast moim zdaniem było robienie z ludzi idiotów przez to przedstawienie, jakie odwalił Gabriel: kłamanie w ludziom żywe oczy, szydzenie z kolegi.
> A czyż nie jest prawdą, że
> każda, a w szczególności realna, partia posiada swój gabinet cieni?
> Przed wyborami szczególnie warto ustalić sobie kto w razie ew.
> wygranej będzie rządził, żeby nie było potem niespodzianki w postaci
> krótkiej ławki kadrowej i braku odpowiedzialnych osób.
Zgadza się.
> Poza tym pragnę
> zauważyć, że uwagi o przesądzanej wygranej byly stricte ironiczne,
> przynajmniej w moim odczuciu. I jeszcze jedno - nikt nie broni ci
> ujawniać tego, co usłyszałeś na LD PSiP. Ale wciąż pozostaje to
> moralnie naganne, nieetyczne i po prostu nieco chamskie. Zachowałeś
> się w tym momencie jak niewyparzony paparazzi, który używa wszelkich
> możliwych środków aby zdobyć jakiekolwiek informacje o danej osobie, a
> potem sprzedaje wielkie sensacje do "Życia na Gorąco" czy "Faktu". Nie
> pochwalam takiego zachowania, gdyż sam nigdy bym tak nie postapił. Nie
> twierdzę, że nie masz do takiego zachowania prawa, ale pewne zasady
> moralne chyba obowiązują. Czy, na ten przykład, powtarzasz wszystkim w
> około to, co powiedziała ci twoja narzeczona podczas jakiejś kłótni?
A czy Ty nie odróżniasz spraw osobistych i rozmów prywatnych od dyskusji w ramach partii politycznej dotyczącej spraw publicznych, debaty nad sprawami związanymi ze sprawowaniem władzy i wykonywaniem funkcji tejże partii, jej programu i wartości? Czy wydaje Ci się, że partia to jakiegoś rodzaju klub towarzyski, loża masońska albo coś w tym guście?
> Idąc dalej - czy ksiądz rozpowiada ludziom to co usłyszal na
> spowiedzi? Teorytycznie nie czekają za to go żadne sankcje prawne
> (wykluczając sankcje kościelne), ale dalej pozostaje to nieco...
> nieetyczne.
No, to dowaliłeś.... Rozumiem, że PSiP to zakon, a jego członkowie to wielebi? Weźże Pawle zastanów się chwilę nad drobną różnicą pomiędzy debatą dotyczącą spraw publicznych w ramach największej w kraju partii politycznej, a rozmową przyjaciół przy piwie albo małżonków w alkowie. Bo siedzibę partii od konfesjonału odróżnisz chyba na pierwszy rzut oka, co? Rusz głową zamiast powtarzać te brednie, które Łukasz przysyła do mnie od samego rana....
Inny przykład: czy członek gangu czy rodziny mafijnej zeznający przeciw swoim wspólnikom to postać godna potępienia? Wiesz z której strony potępienie będzie najbardziej zdecydowane?
> Pozdrawiam
> (-)Paweł Erwin de Archien-Liberi
> PSiP
>
> P.S. Stanowisko to nie jest oficjalnym stanowiskiem partii, a jedynie
> przemyśleniami jej członka i tylko w tym konteście powinno ono być
> odbierane.
Pozdrawiam,
Marcus markiz Estreicher
Received on Sun 22 Jul 2007 - 08:04:53 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET