Ogłoszone swego czasu poszukiwania Dreamlandczyków zainteresowanych muzyką doprowadziły do stworzenia The Dreamland Band. Trochę to trwało, ale efekt okazał się ciekawy... Teraz szukam osób przejawiających inny rodzaj zainteresowań: chodzi o sport. Mam nadzieję osiągnąć efekt przynajmniej równie ciekawy jak poprzednio, więc proszę uważnie przeczytać tego maila, głęboko zastanowić się nad sobą i pisać do mnie odpowiedzi.
Pomysł mój jest dość nietypowy raczej, jak na środowisko mikronacji, ale myślę że można spokojnie go zrealizować. Przede wszystkim - zaangażowanie się w niego będzie wymagało sporego realnego wysiłku w jak najbardziej rzeczywistym świecie. Czyli: rzecz jest tylko dla tych, którzy posiadają obywatelstwo (albo chcociaż są mieszkańcami) jakiegoś realnego państwa i spędzają w nim przynajmniej kilka godzin tygodniowo. Po drugie: w jakimś stopniu nastąpi zmieszanie obu tożsamości (wirtualnej i realnej), ponieważ wysiłki waszej postaci w świecie realnym będą prezentowane na płaszczyźnie mikronacji (ale tylko w takiej formie i w takim zakresie, na jaki się zgodzicie). Takie zmiksowanie będzie miało też pewną zaletę: praca wykonana w ramach projektu, który proponuję będzie Wam procentowała nie tylko w Dreamlandzie, ale i w rzeczywistości - dając wiele radości i... parę lat życia (realnego!) więcej i w lepszym zdrowiu.
No, ale konkretnie i do rzeczy. Otóż proponuję sformowanie Kadry Narodowej Królestwa Dreamlandu. Nie wiem ilu z nas uprawia jakieś sporty, więc trudno powiedzieć mi, jakie sekcje w ramach Kadry udało by się stworzyć i poprowadzić. Podejrzewam, że mogłyby zaistnieć przynajmniej dwie: biegowa i rowerowa. Możliwe, że pływacka, wspinaczkowa? To chyba najpopularniejsze sporty uprawiane dość masowo na poziomie amatorskim.
Czym taka Kadra miałaby się zajmować? To zależy od tego ile osób i na jakim poziomie się w nią zaangażuje. Przede wszystkim spodziewam się, że taka forma zabawy mogłaby dostarczyć niezbędnej motywacji do treningów i znacząco je uprzyjemnić - przez wymianę wynikami, wrażeniami, poradami i pomysłami, a może - jeśli okaże się, że kilku zainteresowanych np. rowerem pochodzi z jednego miasta - wspólnymi treningami. Jeśli pomysł wypali - możliwe, że podobne grupy powstaną w innych mikronacjach, co pozwoliłoby organizować zawody i turnieje. I wreszcie - sam ostatnio zainteresowałem się bieganiem i zauważyłem, że istnieje w Polsce masa (prawdziwy ogrom, kilka tygodniowo) imprez w których bierze udział również rzesza biegaczy amatorów: co jest świetną zabawą samo w sobie; wspólnie można by potrenować do takich startów, a potem... wyobraźcie sobie na liście wyników w rubryce klub wpis "Królestwo Dreamlandu" :).
Yelonek Rogacz kiedyś bardzo dużo pisał o tym, że sport w państwie wirtualnym to nieporozumienie... i chyba obiecywał komuś, kto wymyśli lepszą formułę jego funkcjonowania jakąś ciekawą nagrodę (nie pamiętam, co to było - mam nadzieję, że nie buziak). Mój pomysł już znacie. Zapraszam do zabawy! Szczególnie zachęcam do biegania :)
Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher
Received on Sat 14 Jul 2007 - 03:49:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET