Re: [dreamland] Inicjatywa ustawodawcza - projekt UF o zmianie UF o Izbie Poselskiej

From: Łukasz Wakowski <wakowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 05 Jul 2007 22:31:37 +0200


Ghardin pisze:
> [...]
>
> (...)
>
> W sumie to chyba dobrze - z taką dozą zgorzknienia i frustracji
> wykonywanie jakichkolwiek państwowych obowiązków musi być prawdziwą udręką.
>

Arcyksiążę, nie wiem dlaczego stara sie Arcyksiążę mi tak dopiec i dokuczyć, przyjmuję to z bólem ... choć jakoś przeżyję, może rzeczywiście moja rezygnacja będzie najlepszym wyjściem dla KD, co sugeruje Arcyksiążę.

>
>> [...]
>>
>
> Uważam, że jest to luka - reprezentacja narodu w procesie ustawodawczym
> powinna być obowiązkiem Izby. Prawo nie mówi o tym wprost, uważam to
> więc za lukę w naszym prawie.
>

A co jeśli poseł jest w realu na urlopie? Tak wiem, inna okoliczność, ale takich okoliczności trzeba by w UF zapisać kilkadziesiąt. Może jednak ustawodawca nie chciał narzucać obowiązku uczestniczenia w każdym głosowaniu? Może po coś ustalono minimalna liczbę posłów wymaganą aby uznać ważność głosowania? Ja tak to sobie tłumaczę, oczywiście Arcyksiążę może to robić w sposób odmienny.

>
>> Moim zdaniem czuje sie Arcyksiążę zgorszony zaistniałą sytuacją z tego
>> powodu, że projekt Arcyksięcia nie został przyjęty... i tyle.
>>
>
> Nie, wbrew życzeniom markiza nie o to chodzi. Przez całą debatę nie
> spotkałem się z żadnym głosem sprzeciwu (w zasadzie z żadnym głosem poza
> poparciem wyrażonym przez posła von Kopp-Ostrowskiego), z żadną
> wątpliwością, z żadnym zastrzeżeniem, z żadnym pytaniem. A następnie - w
> dosyć cyniczny sposób projekt został odrzucony.
>

Może nie ma osoby w IP, która byłaby przeciwko temu projektowi? Mi on odpowiada, ja po prostu nie będę uczestniczył w pseudodemokracji. Szkoda mi napisać e-maila z treścią "ZA" [choć podkreślam, że mandat już złożyłem], skoro chwile później może zostać to i tak zmienione. Zawsze uważałem, że Dekrety królewskie zmieniające ustawy to ostateczność - do której się sięga gdy parlament nie działa, gdy jest stan krytyczny, pilna potrzeba, a nie tak jak było ostatnio; może gdyby JKM skonsultował projekt z którąś z Izb, to nie było by takich błędów jak złe nazwanie kategorii z CRIPu [zdaje sie, że 2 miesiące przed ogłoszeniem DK właśnie Arcyksiążę zmienił kategorie (czyżby projekt dekretu istniał już 2 miesiące przed jego ogłoszeniem??), czego nie dopatrzył sie autor dekretu], innym błędem jest zwrot "tej ustawy" - czy jakoś tak, przecież to dekret; może to błahe błędy ale jednak ukazują że Dekret był pisany w pośpiechu i nie został należycie sprawdzony.

Nie dostrzegam, żadnego uzasadnienia dla pominięcia parlamentu. Sens istnienia partii politycznych dotyczy właśnie parlamentu - a w szczególności Izby Poselskiej, uważam, ze JKM powinien skonsultować dekret z posłami lub chociażby z senatorami - jeśli ich woli bardziej. W chwili obecnej każdy może być w partii politycznej - czy to mieszkaniec czy obywatel. Myślałem, ze promujemy bycie obywatelem poprzez nadawanie pewnych 'bonusów', UF o pp zakładała że w partiach mogą być tylko obywatele, DK o pp tego już nie zakłada. W czasie uchwalania przez parlament UF o pp nikt(!) nie wniósł aby w partiach byli oprócz obywateli, też mieszkańcy, więc nie rozumiem wobec kogo JKM pisał ten dekret - przecież nie było postulatów aby w partiach byli mieszkańcy, ba.. obie izby wolałby aby byli obywatele. Wydaje mi się, że to kolejne niedopatrzenie twórcy dekretu, może by ich nie było gdyby treść dekretu skonsultowano z Izbami? lub którąkolwiek z Izb?.

Moim zdaniem runęła ostatnio demokracja naszego państwa, parlament przypomina europejskie postabsolutne parlamenty z XIXw. - one były tylko na pokaz - ja się w czymś takim bawić nie chcę.

> Gorszy mnie nie samo odrzucenie projektu (to osobna sprawa zresztą, ale
> rozumiem strach rządzących przed braniem jakichkolwiek nowych
> obowiązków, a posłów przed czytaniem). Gorszy mnie olewactwo, perfidia i
> cynizm wykazywane przez posłów Dreamlandu w imieniu wszystkich
> Dreamlandczyków.
>

Przykro mi, ze Arcyksięcia gorszę. Proszę się cieszyć, że to nie potrwa jeszcze długo.

>
>> Jeśli tak bardzo Arcyksięciu zależy na zmianie w UF o IP, to proszę udać się
>> na Dwór, niech JKM zmieni Ustawę Federalną Dekretem Królewskim, przy okazji
>> proszę dodać obowiązek głosowania i jeszcze coś tam sobie dorzućcie.
>>
>
> Uprzejmie proszę o niewylewanie swoich frustracji na mnie, jeśli mnie
> bezpośrednio nie dotyczą. Proponuję dusić w sobie - lub do specjalisty.
>

Przepraszam jeśli sie poczuł Arcyksiążę urażony, ale ja naprawdę polecam dekret królewski. Powtarzam, że projekt Arcyksięcia jest dobry, więc proszę skorzystać z tej drugiej drogi.

>
> Z wyższej konieczności (za chwilę wyjeżdżam) - chyba koniec z mojej
> strony w tym temacie.
>

Ja mam nadzieję, że z mojej również.

> Pozdrawiam,
> ax. Ghardin

Pozdrawiam,
Łukasz Wakowski Received on Thu 05 Jul 2007 - 13:32:12 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET