> Bez obaw Mości Arcyksięciu, jeden z nich już jakiś czas temu zapowiedział
> wycofanie się z polityki- co dotyczy również nie uczestniczenie w
> najbliższych wyborach
(...)
W sumie to chyba dobrze - z taką dozą zgorzknienia i frustracji wykonywanie jakichkolwiek państwowych obowiązków musi być prawdziwą udręką.
> Nie rozumiem również stwierdzenia dotyczącego furtki, luk etc. Nie jest to
> żadna luka; nie ma obowiązku uczestnictwa w głosowaniu - gdyby był taki
> obowiązek to ustawodawca by go zapisał do UF o IP.
Uważam, że jest to luka - reprezentacja narodu w procesie ustawodawczym powinna być obowiązkiem Izby. Prawo nie mówi o tym wprost, uważam to więc za lukę w naszym prawie.
> Moim zdaniem czuje sie Arcyksiążę zgorszony zaistniałą sytuacją z tego
> powodu, że projekt Arcyksięcia nie został przyjęty... i tyle.
Nie, wbrew życzeniom markiza nie o to chodzi. Przez całą debatę nie spotkałem się z żadnym głosem sprzeciwu (w zasadzie z żadnym głosem poza poparciem wyrażonym przez posła von Kopp-Ostrowskiego), z żadną wątpliwością, z żadnym zastrzeżeniem, z żadnym pytaniem. A następnie - w dosyć cyniczny sposób projekt został odrzucony.
Gorszy mnie nie samo odrzucenie projektu (to osobna sprawa zresztą, ale rozumiem strach rządzących przed braniem jakichkolwiek nowych obowiązków, a posłów przed czytaniem). Gorszy mnie olewactwo, perfidia i cynizm wykazywane przez posłów Dreamlandu w imieniu wszystkich Dreamlandczyków.
> Jeśli tak bardzo Arcyksięciu zależy na zmianie w UF o IP, to proszę udać się
> na Dwór, niech JKM zmieni Ustawę Federalną Dekretem Królewskim, przy okazji
> proszę dodać obowiązek głosowania i jeszcze coś tam sobie dorzućcie.
Uprzejmie proszę o niewylewanie swoich frustracji na mnie, jeśli mnie bezpośrednio nie dotyczą. Proponuję dusić w sobie - lub do specjalisty.
Z wyższej konieczności (za chwilę wyjeżdżam) - chyba koniec z mojej strony w tym temacie.
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
Received on Thu 05 Jul 2007 - 12:20:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET