(...)
> Drogi Konradzie. Jak widać logiczne myślenie troszeczkę zaszwankowało
> przy tej wypowiedzi. Ktoś narzekał ostatnio na moje długie nazwisko i
> niepotrzebne ozdobniki - tak określając dumne miano arcyszlachetnego i
> prześwietnego rodu Liberich, prawda? Podpisałem sie więc skromnie P. A
> który Paweł powinieneś wiedzieć, gdyż wcześniej podpisałem się pełnym
> nazwiskiem, więc wystarczyło porównać sobie podpisy moje we wszystkich
> moich mailach w temacie :)
>
>
> (-) sierż. Paweł Erwin baron von Kopp-Ostrowski de Archien-Liberi y de Ebruz
>
Ja również nie widzę potrzeby z uzywania takiego podpisu. Twoim nazwiskiem jest von Kopp-Ostrowski. De Archien przeszło z ojca. Więc albo nadal uzywasz Kopp-Ostrowski, albo de Archien. Owszem, można podpierać się, ze to rodowe, no ale trzeba się zdecydować. Z Ebruz jesteś jedynie, lub aż - jak kto woli ;) - spowinacony przez osobę matki. Pozdrowienia dla Niej. :) Tak więc uzywanie w niemal każdym mailu jest ...emm.. pewnym naużyciem. No i Liberi, hmm... chciałem coś rzec, ale umknęło mi. :)
-- Z poważaniem, sierż. sztab. Józef wicehrabia Kalicki Książę SurmaliReceived on Mon 25 Jun 2007 - 12:13:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET