Tutaj chodzi o to aby wykładowcy byli chociaż na v-studiach czy w realu? Bo jeśli pierwsze to przepraszam i cofam poniższy tekst [choć takie studia uważam również za irracjonalne, gdyż brakuje nam odpowiedniej kadry na uczelni, wiec lepiej zadowolić sie tym jak jest teraz], a jeśli drugie to w całej zupełności podtrzymuję to co znajduje się poniżej. I na drugi raz proszę używca przedrostka "v-" bo można źle zrozumieć rozmówcę.
>>
>
> Skoro szkoła nauczająca podstaw ma mieć za wykładowców [którzy de
> facto sa zwykłymi nauczycielami a nie wykładowcami] PRZYNAJMNIEJ
> studentów z reala, to kogo powinna miec uczelnia wyższa w v-świecie?
> Moze poprosimy jakiegoś 80'letniego profesora aby się z nami bawił?
>
> Poza tym, zapomina Pan o tym że tu jest świat wirtualny. Zapomina Pan,
> że tu każdy może być kim chce, zapomina Pan ze tu nasze v-życia ma
> nie ograniczać nasz real. Dąży Pan do załamania tej pierwotnej zasady
> państwa wirtualnego. A poza tym wszystkim, nie ma Pan najmniejszego
> prawa interesować się życiem realnym Dreamlandczykow, to czy ktoś coś
> studiuje jest to jego prywatna sprawa, nic Panu do tego.
>
> [....]
>
> Pozdrawiam,
> gen. Łukasz markiz Wakowski
> www.psip.glt.pl
>
>
j.w. Received on Mon 25 Jun 2007 - 07:11:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET