Re: [dreamland] Nowe władze Zjednoczonych Demokratów

From: Łukasz Wakowski <wakowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 23 Jun 2007 23:26:06 +0200


tobu781_usunto_at_interia.pl pisze:
> [....]
>
> Przyjmowanie i wymyslanie ustawy to jedno , a jej wykonywanie lub nie, to sprawa druga i wazniejsza.

Słyszał Pan kiedyś o czymś takim jak "praworządność"? Nie chciałbym nigdy żyć w państwie, w którym rząd będzie decydował która ustawa obowiązuje a ktora nie - czy to w państwie wirtualnym czy to realnym. Panu też tego nie życzę.

A jeśli Pan tego tak bardzo chce to może założy Pan sobie jakąś v-bananową republikę?

> Tak sie sklada, ze rzady PSiP z dwukrotnym premierem Panem Wakowskim nie powolaly SGK w odpowiednim czasie, nie zrealizowaly ustawy i stad te dzisiejsze spory i nieporozumienia.
>

Panie Panevnick. To sie nazywa oszczerstwo poprzez zakłamanie. Albo jest celowe, albo kieruje sie Pan niewiedzą spowodowana tym, ze w KD widuje się Pana tylko chwilkę przed i po wyborach do IP. To mój rząd utworzył Szkołę Głowna Królestwa (SGK). Na stronie SGK jest list od premiera, o dziwo jest tam mój podpis... dziwne, prawda?

> Wina lezy tak samo po stronie SF, ktore wymyslilo ustawe bez nalezytego przygotowania, jak i po stronie PSiP, ktore sprawujac rzady nie potrafilo przez wiele miesiecy powolac Szkoly Glownej.
>

przyznaję, ze trwało to sporo, ale się udało. Gdyby ktoś mnie zapytał czy chcę tworzyć UF o SGK i budować SGK to powiedziałbym, ze nie - obawiałbym się, że nie sprostam temu zadaniu. A tymczasem skończyliśmy to co zostało rozpoczęte przed nami.

Nie rozumiem, dlaczego czepia się Pan SGK. Sąd już wyraźnie powiedział, ze obywatelstwo trzeba nabyć poprzez egzaminy SGK. Mało Panu i Pańskim kolegom z Państwa organizacji społecznej kłótni? Co zabawne nie maja Panowie poparcia żadnego autorytetu z elit dreamlandzkich - nawet tych poniekąd ze mną skonfliktowanych. Czyżby nikt Panów nie popierał w sprawie SGK?

>> Biały Król PSiPu => www.psip.glt.pl
>> P.S. Domyślam się, że lada moment wydadzą Panowie Bryzę - tradycyjnie
>> przed wyborami - proszę mi ten Wasz biuletyn partyjny podesłać od razu
>> na e-mail, nie mogę się doczekać tych świeżutkich oszczerstw i
>> pochlebstw wobec ZD.
>>
>
> Tradycyjne pomowienia

Pomawiam Panów mówiąc, że mnie pomawiacie? Czy mam sięgnąć do ostatnich numerów Bryzy? Żarty Pan sobie robi? A może od razu wyciągnę z szuflady Wasze prezentacje z kampanii wyborczej z zeszłego roku - mimo ze na Waszej stronie już ich nie ma (a przynajmniej nie było kilka miesięcy temu, może już je przywróciliście), to ja je mam u siebie.

> i szukanie wrogow przez Pana wsrod osob i instytucji umacnia tylko moje przekonanie, ze Panscy wrogowie i ludzie przez Pana wykpiwani w sposob co najmniej malo kulturalny robia dobra robote.
>

Sadzę, że można mi zarzucić czepialskość, wykorzystywanie prawa dla własnych potrzeb [patrz. => JKM]. Nie zgadzam się z tym (tym drugim :P ), ale rozumiem stanowisko moich oponentów, choć to oni ostatnio racji nie mieli - co ukazał ostatni wyrok sadowy nakazujący wydanie ustawy. Nie traktuję tych osób => JKM, Pabla, Marcusa, jako moich wrogów. My się po prostu nie zgadzamy w różnych kwestiach, z JKM potrafię rozmawiać, w tym tygodniu 3 razy podejmowałem z JKM rozmowę - na poziomie :- P - w celu załatwienia pewnej sprawy... problemu. Jakoś nie zauważyłem aby za JKM stała grupka Gwardii Królewskiej ochraniającej go. Za mną goryli tez nie było. Wyjaśniliśmy problem i zdaje się że JKM miał coś zrobić.... [echm. WKM właśnie... miał WKM coś zrobić :- D ]

Z Pablem rozmawiałem chwilkę dzisiaj rano, jakoś od chamów, debili itd sie nie wyzywaliśmy.... na pytanie czy Senat ma jakieś projekty do rozpatrzenia i jakie sa daty końcowe na ich rozpatrzenie, odpowiedziałem :- ) [przepraszam Pablo, że wynoszę treść naszej rozmowy].

Z kolei z Marcusem rozmawiałem ostatni raz z tydzień, dwa tygodnie temu. Również w tym przypadku nie przypominam sobie żadnego kopania....

Nie zgadzam się z tym, ze wykpiwam ludzi... ja co najwyżej zwracam uwagę na ich potknięcia - zwłaszcza te poślizgi w terminach.. niestety mam do tego zdolność.. a raczej dobrą pamięć.

Jeśli uważa Pan, że naruszanie prawa to dobra robota, to gratuluję systemu wartości...niestety przekroczenie nakazanego a nie dopuszczonego terminu to naruszenie prawa, a tamten termin był nakazany.

> Z powaznaiem,
> Paul baron von Panevnick

Pozdrawiam,
gen. Łukasz markiz Wakowski
www.psip.glt.pl Received on Sat 23 Jun 2007 - 14:26:14 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET