> Albonie, ale czy bez Senatu będzie nam lepiej? Pewnie, jest wyniosły,
> jest tajemniczy, jego lista jest tajna, a informacje nawet nietajne
> rzadko wypływają, szare eminencje, pociągają za sznurki, państwo w
> państwie, układ, szara sieć, wszystko to prawda. Ale to właśnie jest to,
> co czyni Senat ciekawym elementem naszego krajobrazu. Jest zagadką,
> pokusą, mrocznym widmem, kozłem ofiarnym.
Senat nie jest przynajmniej dla mnie tajemniczy, wiem ze nic nie robia, gdie tu jakas tajemnica. Ale Senat jest tez dla mnie swieta krowa ktora nawet Krol nie ruszy. Zauwaz Wasza Wysokosc jak to wygladalo chodzby w Waszej Wysokosci poscie do IP? C prawda zaznaczyles ze Senat takze jak i IP hmmm a co mi tam polecial w kulki w sprawie ustawy o partiach ale juz reprymende dostala tylko Izba Poselska. Niestety to juz nasza Dreamlandzka norma ze opiepsza sie IP opiepsza sie Rzad ale Senatu sie nie rusza bo zaraz Cie zakrzycza. Jak to jest ze nawet Krol nie moze (nie chce?) skrytykowac Senatu i powiedziec wprost ze jesli IPnic nie robi albo robi zle to Senat dziala tak samo? Dlatego mysle ze Senat jest niepotrzebny bo nic nie wnosi NIC!
> Po wyborze Benedykta XVI jeden z kardynałów biorących udział w
> konklawe ujawnił prasie jak rozłożyły się głosy podczas wyboru papieża.
> Najbardziej skrywana tajemnica, obwarowana mistycznymi obrzędami i
> tradycjami - karty do głosowania po zliczeniu głosów naniza się na
> srebrną nić i wrzuca od razu do ognia itp. I co się okazało? Okazało
> się, że rozkład głosów był zupełnie do przewidzenia - zaskoczenia nie
> było. Bańka prysła. Okazało się, ża tajemnica jest ekscytująca tylko
> dopóki jest tajemnicą.
To sa wymysly gazet IMO. Po pierwsze jakie gazety chca ujawniac takie tajemnice? stricte katolickie czy tez raczej szukajace sensacji? Szukajace sensacji wiadomo. Jaki kardynal ryzykowalby ekskomunika (grozi za ujawnienie tresci obrad i glosowania konklawe) wiedzac ze "sprzedaje" informacje gazecie ktora jako nowa sensacje moze podac ze jeden z kardynalow jest sprzedajny? Ja akurat w to nie wierze :)
> Nie powiem, że tak jest, ale nie można wykluczyć, że gdyby lista
> Senatu stała się jawna, mogłoby się okazać, że Senatorowie debatują nad
> całkiem przyziemnymi rzeczami, a ich opinie nie różnią się bardzo od
> tych wyrażanych na głównej, i że ogólnie można przewidzieć co popierają,
> a gdzie się ze sobą niezgadzają.
Moglo by sie okazac ba okazalo by sie ze wogole nic nie robia ...
>Póki co jednak na szczęście nie wiemy
> na pewno, że tak wygląda rzeczywistość. Skoro Senat jest taki skryty to
> może jednak ma coś do ukrycia?
Ze sa tak samo leniwi jak krytykowani przez nich inni Dreamlandczycy? a moze ze sa leniwsi :)
>Może faktycznie pociągają za sznurki?
Ja tam wiem po prawie 6 latach tutaj kto pociaga za sznurki, czasem oczywiscie ktorys z Senatorow jest w tym gronie ale nie dlatego ze ejst Senatorem :)
> Może rzeczywiście są wszystkowiedzący?... Może naprawdę są szarzy?
Naprawde to sa z regoly zadufani w sobie, krytykujacy innych za takze swoje przywary, nudzacy sie starzy wyjadacze lub ich poplecznicy.
Pozdrawiam Albon
PS kolejna woja bedzie na LD pewnie :) i dobrze bo nudyyyy :))) Received on Wed 20 Jun 2007 - 07:17:15 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET