> > Taka informacja wisi na stronie głównej KD od wczoraj, czyli od dnia
> > powołania mnie p.o. Marszałka - nikt niczego nie ukrywa.
>
> W którym miejscu? Na stronie KD widzę tylko, że reprezentuje Pan JKM w
> KWK. Nie wiem czy Pan wie ale to nie oznacza, że jest Pan p.o. marszałka
> Senatu. ... No chyba że przytoczy Pan stosowną regulację prawną... hm?
Przepraszam, mój błąd. Rzeczywiście, informacja na temat powołania p.o. Marszałka Senatu nie pojawiła się na stronie głównej KD.
> > Poza tym - i tu
> > sięgnę do Pańskiego ulubionego argumentu - żaden akt prawny nie
reguluje w
> > jakim trybie Król wskazuje p.o. Marszałka... Może to zrobić
postanowieniem,
> > decyzją albo kiwnięciem palca na dobrą sprawę.
> >
>
> Konstytucja KD z 1 lipca 2002 roku [tekst jednolity z 21 czerwca 2005
> roku] art. 31 ustęp 3. Coś jeszcze?
Tak. Regulamin Senatu z dnia 1 kwietnia 2005 roku [jednolity tekst z dn. 6 kwietnia 2007 r.], art 3 ust 6.
> > Oczywiście, że nie. Dlatego Regulamin Senatu przyznaje Marszałkowi IP
prawo
> > do śledzenia Listy Senatu. Jeśli Marszałkowi IP nie chce się z tego
prawa
> > skorzystać, to jest sprawa jego i Izby Poselskiej. Oczywiście -
> > najwygodniej jest siedzieć na tyłku i marudzić, że coś tam nie zostało
> > podsunięte pod sam nos...
>
> Proszę się zapoznać z art. 23 ustęp 2 [również z konstytucji].
Zapoznałem się. To teraz ja mam prośbę. Zapoznaj się z definicją "aktu normatywnego".
> Marcusie, ja potrafię odkryć kto jest kim w KD, ale inni w tym mogą się
> nie połapać -wiesz.. brak wprawy.
Sugerujesz, że inni obywatele KD nie potrafią czytać? Tobie nie sprawiło problemu przeczytanie podpisu pod uchwałą... Sądzisz że inni mieliby z tym problem? A może nie potrafiliby skojarzyć faktu wystąpienia mojego nazwiska pod aktem z faktem, że zostałem p.o. Marszałka Senatu. Jak wielkiej wprawy to wg Ciebie wymaga?
> > Festiwal trwa, a jakże... Szkoda tylko, że wzięło się Panu na
organizowanie
> > festiwalu
> > akurat tego typu. Możnaby było wymyślić kilka ciekawszych koncepcji.
Chyba
> > zapatrzył się Pan za bardzo w naszą polską rzeczywistość...
> >
>
> ech...
A żebyś wiedział, że ech...
> Pozdrawiam,
> gen. Łukasz markiz Wakowski
Pozdrawiam,
Marcus markiz Estreicher
Received on Mon 18 Jun 2007 - 12:49:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET