Re: [dreamland] UF O HONOROWYM OBYWATELSTWIE

From: Ghardin <ghardin_usunto_at_wp.pl>
Date: Fri, 15 Jun 2007 02:26:36 +0200


Witam!

> Nie zarządzać. Ale np. powiedzmy, że dyrektor szkoły X organizuje
> strajk, to zeby dowiedzieć się, jak on bedzie wyglądał - nie musisz
> lecieć do dyrektora?

Właśnie chyba musisz, jeśli dyrektor nie poinformował jeszcze o tym pracowników. A w naszej sytuacji diuk Wichura nie znał w pełni struktury, zasad działania i skryptów nCRM, bo się nim nie zajmował. Mógł opierać się jedynie na doświadczeniu zawodowym, ale nie miał mocy reprezentowania instytucji.

>> Rozumiem - proszę jednak nie traktować tego jako oficjalnej konsultacji
>> z KSI. Nie zwrócił się Pan do instytucji KSI, lecz do znajomego informatyka.

>
> WIem, nie pomyślałem. Nie mniej jednak znajomy informatyk w KSI pracuje :P

Nie ma to w naszym przypadku najmniejszego znaczenia :)

>> Przede wszystkim - nie mam osobistych pretensji do Pana :) Akurat Pan
>> podjął dyskusję - co doceniam i za co dziękuję :) - więc to Panu się
>> trochę "obrywa".

>
> Taki już jestem - łatwo mnie rozgadać, szczególnie jak się trafi w mój
> czuły punkt - ambicję, a muszę przyznać, że nad ustawą pracowałem na
> tyle solennie, na ile mogłem - nie robiłem jej na odchrzan.

Generalnie samego projektu raczej się nie czepiam, poza kwestią bezsensowności kolorowych paszportów. Czepiam się raczej działania Izby Poselskiej i całego procesu ustawodawczego w Królestwie.

(...)

>> Porównał Pan moją propozycję z propozycją komunistów, podsumowując, że
>> "na jedno wychodzi" - że nasze cele są takie same. Dla mnie jest to
>> insynuacja poniżej pasa, mocno obraźliwa. Podobnie mógłbym porównywać
>> Pańskie stanowisko do konfederatów targowickich, broniących swojej
>> wygodnej, uprzywilejowanej i wolnej od odpowiedzialności pozycji w imię
>> rzekomej "obrony zagrożonej demokracji".

>
> Bo to prawda - w obronie własnej wygody mogę walczyć do ostatniej
> kropli krwi - a przede wszystkim w obronie wygodnego łóżeczka do
> spania :P Kto zresztą nie walczyłby w obronie przywilejów, które miał
> dotychczas? Wszyscy w koło zachowują się jak targowiczanie - ludzie
> strajkujacy z powodu wyższych podatków, bezrobocia... Wszystko to
> obrona własnych przywilejów, prawda? :)

Jasne - tylko proszę oszczędzić nam hipokryzji zasłaniania się dobrem państwa i ustroju :] Pomijając już fakt, że od reprezentantów narodu oczekiwałbym trochę wyższego poziomu moralnego, niż przedkładanie własnych interesów nad dobro współrządzonego państwa i reprezentowanych obywateli. :->

>> Nie zrobiłem jednak tego -
>> wolałbym pozostać na gruncie rzeczywistych argumentów, miast tak miernej
>> erystyki.

>
> Proszę więc wybaczyć mi moją "mierną erystykę" - jestem nieco zbyt
> zasiedziały w historii, i przyzwyczaiłem się do kojarzenia faktów z
> różnych okresów :)

Kojarzenie faktów to jedno. Insynuowanie motywów to drugie - szczególnie, gdy przyrównuje się je do tak haniebnych przypadków, zestawiając same fakty, ignorując zaś zupełnie różne sytuacje, przyczyny i skutki.

(...)

>> Rzecz w tym, że moim zdaniem Izba Poselska nie wywiązuje się właściwie
>> ze swoich obowiązków, a Senat i Król nie mają dobrych środków, by to na
>> Izbie wymóc. Dlatego uważam zmianę ustrojową za potrzebną. Po to, by
>> prócz (dość wątpliwej) stabilizacji Królestwo miało jeszcze szanse na
>> rozwój - a jeśli prawo nie może w tym pomóc, to żeby chociaż istotnie
>> nie przeszkadzało.

>
> To może zamiast likwidować IP, raczej przyznać Senatowi i Królowi ww. środki? :)

Jeśli wymyśli Pan, w jaki sposób, chętnie bym się nad tym zastanowił. Mi nie udało się znaleźć takich rozwiązań, które dawałyby szanse skuteczności, a jednocześnie nie budziły zarzutów o naciski polityczne, totalitaryzm czy zamach na demokrację.

Pozdrawiam,
ax. Ghardin Received on Thu 14 Jun 2007 - 17:48:45 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET