(...)
> Część posłów z jednej strony głosuje za danym projektem, bowiem już
> np. dyskutowali na jej temat prywatnie przygotowując ją, lub też
> opierają się na wiedzy osoby ją zgłaszającą. Stąd np. nie widzą
> potrzeby drugi, czy trzeci raz o niej rozprawiać. I to własnie
> posłowie z drugiej strony, jesli mają jakieś watpliwości, które mogą
> sprawić, iż zaglosują przeciw winni pytać i domagac się wyjaśnień.
> Bowiem ich głos przeciw jest dla mnie niezrozumiały.
Generalnie zgadzam się - chociaż uważam, że jeśli projekt zgłoszony pod obrady nie został w żaden sposób wyjaśniony czy umotywowany przez projektodawcę, to poseł ma pełne moralne prawo odrzucić go już z tego tylko powodu.
Zaś co do dyskusji - to zazwyczaj jednak posłowie kierowali się zasadą, że projekty z własnej partii trzeba popierać, nawet jeśli się ich nie czytało czy o nich nie rozmawiało. Taką zasadę uważam za błędną - każdy poseł, popierając projekt, osobiście odpowiada za jego treść i skutki.
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
Received on Thu 14 Jun 2007 - 17:18:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET