Nie zarządzać. Ale np. powiedzmy, że dyrektor szkoły X organizuje strajk, to zeby dowiedzieć się, jak on bedzie wyglądał - nie musisz lecieć do dyrektora?
> Rozumiem - proszę jednak nie traktować tego jako oficjalnej konsultacji
> z KSI. Nie zwrócił się Pan do instytucji KSI, lecz do znajomego informatyka.
WIem, nie pomyślałem. Nie mniej jednak znajomy informatyk w KSI pracuje :P
> Przede wszystkim - nie mam osobistych pretensji do Pana :) Akurat Pan
> podjął dyskusję - co doceniam i za co dziękuję :) - więc to Panu się
> trochę "obrywa".
Taki już jestem - łatwo mnie rozgadać, szczególnie jak się trafi w mój czuły punkt - ambicję, a muszę przyznać, że nad ustawą pracowałem na tyle solennie, na ile mogłem - nie robiłem jej na odchrzan.
>
> Moje zarzuty są dwojakie. Po pierwsze - do projektodawców, o zgłaszanie
> projektów bez żadnych wyjaśnień i komentarza. Po drugie - do posłów, o
> akceptowanie projektów bez dostatecznego zastanowienia, rozeznania w
> problemie, rozpatrzenia skutków i wykonalności popieranych przepisów.
>
> Oczywiście, że wszystkich błędów nie można przewidzieć - ale należy
> dążyć do eliminacji większości.
Co tez staram się czynić.
> Podstawowym działaniem w mojej opinii
> powinny być konsultacje z tymi podmiotami, które będą dane prawo
> wykonywać - czy to z KSI, czy z Namiestnikami, czy z właściwym
> ministrem. Następnie zaś - nie mniej ważne konsultacje z tymi ludźmi,
> którzy w przedmiocie projektu mają jakieś doświadczenia - czy to na polu
> rozwiązań prawnych, czy technicznych. Izba Poselska jest jedyną
> instytucją w procesie ustawodawczym, która nie ma narzuconych limitów
> czasowych na swoje działania - a więc jedyną, która takie konsultacje
> może realizować, podobnie jak szczegółowe debaty nad stanowionym prawem.
> Niestety, z tego zadania moim zdaniem się nie wywiązuje.
>
> (...)
>
> > Przykro mi, ale w tej kwestii pomóc nie mogę - nie mniej jednak skoro
> > KSI nie będzie miało czasu, chęci i możliwości - mogę zabrać się za
> > wykonanie założeń ustawy skutecznie przy tym paraliżując cały system
> > :P
>
> Problemem nie jest brak ludzi, którzy mogą, ale nie umieją. Problemem
> jest brak tych, co mogą i umieją. Przykro mi, ale reszta nas nie urządza
> :) Chyba, że mój zwierzchnik (w osobie JKM) uzna, że lepiej wprowadzić
> kolorowe paszporty, paraliżując resztę CRMu - wtedy oczywiście
> skorzystamy z Pańskiej pomocy :)
Bardzo mi miło, czekam więc na maila/wiadomośc na gg.
>
> (...)
>
> >> Proponuję Panu nie napisanie ustawy (bo w żaden sposób nie jest tu
> >> potrzebna), ale opracowanie mechanizmów bezpieczeństwa (w końcu tacy
> >> informatycy również musieliby otrzymywać pełny dostęp do skryptów i baz
> >> Dreamlandu), a następnie znalezienie chętnych informatyków o
> >> odpowiednich umiejętnościach. Napisanie ustawy nie zmienia
> >> rzeczywistości, a problemy częściej mnoży niż rozwiązuje.
>
> Tutaj nie odniósł się Pan do moich słów - czy to znaczy, że zgadza się
> Pan, czy też, że (celowo lub przypadkiem) je pomija?
Zgadzam się częściowo :)
>
> >>>> A jeśli odpowiedzialności takiej nie będą w stanie podjąć - czas zastanowić
> >>>> się nad likwidacją IP.
> >>> To już ostre słowa, ale nie pan je wymyślił. Byli tacy mili panowie
> >>> drzewiej w Polsce i nawet referendum przeprowadzali w tej sprawie. Co
> >>> prawda oni senat likwidowali, ale na jedno wychodzi - dążyli do
> >>> pozostawienia tylko jednej izby. 3x tak czy jakoś tak to hasło było...
> >> Porównanie do PPRu i sprawy referendum '46 uważam za obraźliwe. Jeśli
> >> faktycznie uważa Pan je za uzasadnione, a sytuację za analogiczną ("na
> >> jedno wychodzi") - proszę o potwierdzenie Pańskich słów, a dyskusję
> >> przeniosę do Sądu, coby nie zalewać nią forum.
> >
> > Proszę zauważyć, że nie porównałem pana do komunistów. Wykazałem tylko
> > analogiczność całej sytuacji. Historia zatacza koło wiele razy, byli
> > już tacy co likwidowali różne izby...
>
> Porównał Pan moją propozycję z propozycją komunistów, podsumowując, że
> "na jedno wychodzi" - że nasze cele są takie same. Dla mnie jest to
> insynuacja poniżej pasa, mocno obraźliwa. Podobnie mógłbym porównywać
> Pańskie stanowisko do konfederatów targowickich, broniących swojej
> wygodnej, uprzywilejowanej i wolnej od odpowiedzialności pozycji w imię
> rzekomej "obrony zagrożonej demokracji".
Bo to prawda - w obronie własnej wygody mogę walczyć do ostatniej kropli krwi - a przede wszystkim w obronie wygodnego łóżeczka do spania :P Kto zresztą nie walczyłby w obronie przywilejów, które miał dotychczas? Wszyscy w koło zachowują się jak targowiczanie - ludzie strajkujacy z powodu wyższych podatków, bezrobocia... Wszystko to obrona własnych przywilejów, prawda? :)
> Nie zrobiłem jednak tego -
> wolałbym pozostać na gruncie rzeczywistych argumentów, miast tak miernej
> erystyki.
Proszę więc wybaczyć mi moją "mierną erystykę" - jestem nieco zbyt zasiedziały w historii, i przyzwyczaiłem się do kojarzenia faktów z różnych okresów :)
>
> > Ja osobiście uważam, że to
> > pomysł zły. Pozostawienie samego Senatu jako władzy ustawodawczej
> > dawałoby mu dużo większą władzę i powodowałoby rozprężenie
> > odpowiedzialności także i tam. Scentralizowanie władzy w rękach króla
> > mogłoby okazać się niebezpieczne. Może nie teraz, gdyż JKM jest osobą
> > wysoce mądrą i jest moim autorytetem, ale gdyby w przyszłości pełnie
> > władzy dzierżyła osoba nieodpowiedzialna, która swoimi działaniami
> > doprowadziłaby do upadku Królestwa? Na razie sytuacja jest patowa -
> > Izba Poselska pilnuje Senatu i Króla, Senat pilnuje Króla i Izby
> > Poselskiej, Król pilnuje obu Izb.... Dzięki temu udaje się trzymać
> > jako-taki porządek w tym państwie.
>
> Rzecz w tym, że moim zdaniem Izba Poselska nie wywiązuje się właściwie
> ze swoich obowiązków, a Senat i Król nie mają dobrych środków, by to na
> Izbie wymóc. Dlatego uważam zmianę ustrojową za potrzebną. Po to, by
> prócz (dość wątpliwej) stabilizacji Królestwo miało jeszcze szanse na
> rozwój - a jeśli prawo nie może w tym pomóc, to żeby chociaż istotnie
> nie przeszkadzało.
To może zamiast likwidować IP, raczej przyznać Senatowi i Królowi ww. środki? :)
>
> (...)
>
> Z poważaniem,
> ax. Ghardin,
> KSI
Paweł Erwin
Received on Thu 14 Jun 2007 - 13:38:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET