Tak długo, jak długo baron Taheto pracować będzie w SGK - będzie on mógł przedstawiać stanowisko szkoły. Pana WIchury pytałem, gdyż jest on pracownikiem KSI, a podczas tworzenia ustawy był on, że tak się wyrażę, pod ręką - udzielił mi informacji na temat swojej pracy i zawodu, który reprezentuje.
(...)
> > Jako poseł jestem w pełni odpowiedzialny za to co robię. Pytałem się
> > czy KSI będzie mogło to zrobić - odpowiedziano mi, że tak. Jeśli KSI
> > nie ma czasu - sam mogę takie kolorowe paszporciki wykonać, ba, po
> > przekazaniu mi odpowiednich haseł mogę je nawet na serwer wrzucić.
>
> Jak pisałem wyżej - to 5 minut roboty. Pozostaje co najmniej parę godzin
> modyfikacji skryptów, plus parę godzin projektowania szczegółowych
> rozwiązań, których przecież ustawa nie definiuje.
>
> Oczywiście - może Pan to zrobić. Wymaga to jednak udostępnienia Panu
> pełnych plików nCRMu oraz bezpośredniego dostępu do bazy - a ze względów
> bezpieczeństwa jesteśmy zdecydowani dostęp taki minimalizować.
No właśnie. Dlaje nie rozumiem, czemu KSI ma do mnie takie pretensje. Owszem - może to spowolnić pracę CRMu, ale nie sądzę, aby było to spowolnienie naprawdę znaczne. Nawet jeśli, wszystko może wyjść w praniu - a odpowiednie błędy zawsze można poprawić. Oczywistym jest, że przewidzieć wszystkiego nie mogę, nawet wtedy, kiedy mój projekt jest sprawdzany przez kilka różnych, niezależnych osób.
Jeśli
> jest Pan zdecydowany pomagać KSI - zapraszam do wstąpienia do Służb oraz
> przedstawienia mi swoich umiejętności w zakresie PHP + MySQL. Jeśli są
> wystarczające do modyfikacji nCRMu, chętnie przyjmiemy pomoc (zarówno
> przy tym, jak i przy innych projektach) :)
Przykro mi, ale w tej kwestii pomóc nie mogę - nie mniej jednak skoro KSI nie będzie miało czasu, chęci i możliwości - mogę zabrać się za wykonanie założeń ustawy skutecznie przy tym paraliżując cały system :P
>
> > Rozumiem, że KSI ma dużo roboty ostatnimi czasy - ale chyba, kurka
> > wodna, po to jest KSI, aby zajmować sie sprawami technicznymi w
> > królestwie - w tym realizowaniem technicznych założeń ustaw. Jeśli KSI
> > ma za mało pracowników w proporcji do pracy - proponuję napisanie
> > ustawy umożliwiającej werbowanie do pomocy KSI informatyków
> > niezależnych, niezrzeszonych w mikronacjach. Sam jestem gotów taką
> > ustawę poprzeć.
>
> Proponuję Panu nie napisanie ustawy (bo w żaden sposób nie jest tu
> potrzebna), ale opracowanie mechanizmów bezpieczeństwa (w końcu tacy
> informatycy również musieliby otrzymywać pełny dostęp do skryptów i baz
> Dreamlandu), a następnie znalezienie chętnych informatyków o
> odpowiednich umiejętnościach. Napisanie ustawy nie zmienia
> rzeczywistości, a problemy częściej mnoży niż rozwiązuje.
>
> >> A jeśli odpowiedzialności takiej nie będą w stanie podjąć - czas zastanowić
> >> się nad likwidacją IP.
> >
> > To już ostre słowa, ale nie pan je wymyślił. Byli tacy mili panowie
> > drzewiej w Polsce i nawet referendum przeprowadzali w tej sprawie. Co
> > prawda oni senat likwidowali, ale na jedno wychodzi - dążyli do
> > pozostawienia tylko jednej izby. 3x tak czy jakoś tak to hasło było...
>
> Porównanie do PPRu i sprawy referendum '46 uważam za obraźliwe. Jeśli
> faktycznie uważa Pan je za uzasadnione, a sytuację za analogiczną ("na
> jedno wychodzi") - proszę o potwierdzenie Pańskich słów, a dyskusję
> przeniosę do Sądu, coby nie zalewać nią forum.
Proszę zauważyć, że nie porównałem pana do komunistów. Wykazałem tylko
analogiczność całej sytuacji. Historia zatacza koło wiele razy, byli
już tacy co likwidowali różne izby... Ja osobiście uważam, że to
pomysł zły. Pozostawienie samego Senatu jako władzy ustawodawczej
dawałoby mu dużo większą władzę i powodowałoby rozprężenie
odpowiedzialności także i tam. Scentralizowanie władzy w rękach króla
mogłoby okazać się niebezpieczne. Może nie teraz, gdyż JKM jest osobą
wysoce mądrą i jest moim autorytetem, ale gdyby w przyszłości pełnie
władzy dzierżyła osoba nieodpowiedzialna, która swoimi działaniami
doprowadziłaby do upadku Królestwa? Na razie sytuacja jest patowa -
Izba Poselska pilnuje Senatu i Króla, Senat pilnuje Króla i Izby
Poselskiej, Król pilnuje obu Izb.... Dzięki temu udaje się trzymać
jako-taki porządek w tym państwie.
>
> Natomiast w realiach Dreamlandu również nie ja pierwszy proponuję
> likwidację Izby Poselskiej - pomysł ten pojawia się co najmniej od dwóch
> kadencji. Odniesienia do świata realnego nie mają tu moim zdaniem
> podstaw. Choćby dlatego, że państwo wirtualne nie jest "przymusowe" -
> zamieszkiwanie w nim jest możliwością, a nie koniecznością - a więc od
> tego, co się w nim dzieje, nie zależy ani jeden byt. Również dlatego, że
> kandydaci na posłów w realu muszą spełnić trochę więcej restrykcyjnych
> wymagań, niż w KD, ich kadencja trwa dłużej, ponoszą też dużo większą
> odpowiedzialność.
> Przede wszystkim zaś - w rzeczywistej Polsce nie wymyślono jeszcze
> lepszego systemu, zapewniającego prawidłowe funkcjonowanie państwa. W
> Dreamlandzie zaś brak jak dotąd argumentów na to, że działanie IP
> poprawia funkcjonowanie państwa w jakikolwiek sposób - coraz częściej
> zaś pojawiają się opinie, że przeciwnie - pogorsza. Uważam więc, że czas
> zastanowić się nad innymi możliwościami - czy to likwidacją IP, czy
> sposobami istotnej poprawy jej funkcjonowania.
>
> Z poważaniem,
> ax. Ghardin, OCO,
> szef KSI
>
Łączę wyrazy szacunku
sierż. Paweł Erwin baron von Kopp-Ostrowski
MInister Kultury i Nauki
Marszałek Izby Poselskiej
Received on Thu 14 Jun 2007 - 06:56:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET