> W czym ta formuła jest żerowaniem na popularności
> Scholandii?
Już pisałem - kreowany przez Was konflikt ze Scholandią jest tak wielką bzdurą, że trudno traktować go inacznej niż jako niesmaczną kampanię promocyjną kolejnej przeciętnej mikronacj, którą bez tego nie zainteresowałby się nikt poza jej twórcamii.
> Gnomia tworzy alternatywę zarówno dla starych
> mikronacji, jak i dla yoyonacji.
> 1. Wyrazista tożsamość i sprzeciw wobec praktyk cenzury i
> ograniczania dostępu do LD, na którym wyrosła WGRON.
Na czym niby ta wyrazista tożsamość ma polegać i w czym jest bardziej wyrazista od tożsamości innych mikronacji? Jeśli zaś chodzi o sprzeciw wobec cenzury - jest to jedno z najbardziej banalnych i jednocześnie najbardziej pustych haseł, jakie można w mikroświecie spotkać. Cenzura występuje zawsze i wszędzie w tej, czy innej formie.
> 2. Brak tytułów szlachecko/awangardowych - absolutna równość
> obywateli wobec prawa.
To pierwsze jest zubożeniem formuły większości mikronacji, ale co kto lubi. To drugie - jest standardem w większości mikronacji. Najlepszy przykład z Dreamlandu - sąd unieważniający decyzję monarchy.
> 3. Działanie na arenie międzynarodowej. Najlepszym
> przykąłdem jest ta dyskusja.
Czy uważa Pan tą dyskusję za działanie międzynarodowe ze strony Gnomii? Ja uważam ją za dyskusję prywatną. W przeciwnym razie musiałbym uznać szereg moich wypowiedzi w innych mikronacjach jako element działalności międzynarodowej Królestwa Dreamlandu, co byłoby raczej niepoważne. Fakt, że niektórzy zdają się traktować mnie jak organ Królestwa... No, ale bez przesady.
Jeśli zaś chodzi o pozostałą część działalności - czy Gnomia jest uznawana przez jakieś poważne mikronacje? Przez jakieś w ogóle? Z moich obserwacji wynika, że Gnomia na arenie międzynarodowej traktowana jest jako przedsięwzięcie kabaretowo-satyryczne kilku oszołomów uważających, że założyli jakieś państwo na terenie Scholandii..
> 4. Mikronacja zmilitaryzowana, happeningowa - mnie ta idea
> zdziwiła - pozytywnie.
Happening, tak. To chyba słowo klucz do zrozumienia całej tej sytuacji.
> Był pan na stronach Elfidy? Gnomy im pomysłu nie zerżneły,
> bo nie ma czego.
Ja nie mówię o zerżnięciu pomysłu.
> A Scholandzkie systemy i prasa i cała
> reszta są nieodwracalnie nudne...
Kwestia ocen, na ten temat nie będę dyskutował.
> --
> sierż. Leszek bnt. Karakachanow - Liberi h. Wczele
Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher
Received on Thu 14 Jun 2007 - 06:53:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET