(...)
> A tutaj duuuży błąd. Pytałem się przed zgłoszeniem projektu do IP pana
> Kazia Wichury - czy KSI będzie w stanie to zrobić. Zaoferowałem nawet
> swoją pomoc, jeśli pokolorowanie paszportu okazało się być zbyt
> trudne. Pan Kazio odrzekł, że nie będzie z tym problemu i da się to
> wykonać.
Ciekawa praktyka. Diuk Wichura, o ile wiem, nie jest szefem KSI, ani nie zajmuje się sprawami CRMu. Nie rozumiem więc, czemu to z nim konsultował Pan projekt. Czy - per analogiam - mogę w sprawach np. Szkoły Głównej za wiążące uznawać odpowiedzi, których udzieli mi np. baron Taheto?
Pokolorowanie paszportu to żaden problem - nie zajmie mi to więcej niż 5 minut. Ale trzeba jeszcze napisać skrypty pozwalające na wybór koloru paszportu, zdecydować o ich formie (np. kto to robi? administrator czy zainteresowany? w jaki sposób oznaczać obywateli honoris causa w bazie? czy należy wyświetlać ich w spisie mieszkańców CRM? itp.), dostosować wyświetlanie list, wyszukiwanie, ewentualnie - logowanie, et caetera.
Ponadto - oznaczanie w bazie danych koloru paszportu oznacza co najmniej jedno pole więcej dla _każdego_ wpisu w CRM. Wpisów mamy obecnie łącznie trochę ponad 4000 (licząc wszystkich ustałych Dreamlandczyków, których wpisy przechowywane są w osobnej tabeli, o strukturze bliźniaczej do tabeli CRM). Każde pole więcej oznacza większy rozmiar bazy, a więc wolniejsze jej działanie - szczególnie, że tabele CRM używane są naprawdę często (choćby przy wyświetlaniu autorów newsów na głównej). Pytanie więc, czy dla graficznego "bajeru" 5-10 osób (nie sądzę, byśmy się dochrapali więcej honorowych obywateli przez parę lat) warto rozbudowywać tabele CRMu? Wydaje mi się, że o takich kwestiach nikt po prostu nie pomyślał - ani nie zapytał.
(...)
> Jako poseł jestem w pełni odpowiedzialny za to co robię. Pytałem się
> czy KSI będzie mogło to zrobić - odpowiedziano mi, że tak. Jeśli KSI
> nie ma czasu - sam mogę takie kolorowe paszporciki wykonać, ba, po
> przekazaniu mi odpowiednich haseł mogę je nawet na serwer wrzucić.
Jak pisałem wyżej - to 5 minut roboty. Pozostaje co najmniej parę godzin modyfikacji skryptów, plus parę godzin projektowania szczegółowych rozwiązań, których przecież ustawa nie definiuje.
Oczywiście - może Pan to zrobić. Wymaga to jednak udostępnienia Panu pełnych plików nCRMu oraz bezpośredniego dostępu do bazy - a ze względów bezpieczeństwa jesteśmy zdecydowani dostęp taki minimalizować. Jeśli jest Pan zdecydowany pomagać KSI - zapraszam do wstąpienia do Służb oraz przedstawienia mi swoich umiejętności w zakresie PHP + MySQL. Jeśli są wystarczające do modyfikacji nCRMu, chętnie przyjmiemy pomoc (zarówno przy tym, jak i przy innych projektach) :)
> Rozumiem, że KSI ma dużo roboty ostatnimi czasy - ale chyba, kurka
> wodna, po to jest KSI, aby zajmować sie sprawami technicznymi w
> królestwie - w tym realizowaniem technicznych założeń ustaw. Jeśli KSI
> ma za mało pracowników w proporcji do pracy - proponuję napisanie
> ustawy umożliwiającej werbowanie do pomocy KSI informatyków
> niezależnych, niezrzeszonych w mikronacjach. Sam jestem gotów taką
> ustawę poprzeć.
Proponuję Panu nie napisanie ustawy (bo w żaden sposób nie jest tu potrzebna), ale opracowanie mechanizmów bezpieczeństwa (w końcu tacy informatycy również musieliby otrzymywać pełny dostęp do skryptów i baz Dreamlandu), a następnie znalezienie chętnych informatyków o odpowiednich umiejętnościach. Napisanie ustawy nie zmienia rzeczywistości, a problemy częściej mnoży niż rozwiązuje.
>> A jeśli odpowiedzialności takiej nie będą w stanie podjąć - czas zastanowić >> się nad likwidacją IP.
Porównanie do PPRu i sprawy referendum '46 uważam za obraźliwe. Jeśli faktycznie uważa Pan je za uzasadnione, a sytuację za analogiczną ("na jedno wychodzi") - proszę o potwierdzenie Pańskich słów, a dyskusję przeniosę do Sądu, coby nie zalewać nią forum.
Natomiast w realiach Dreamlandu również nie ja pierwszy proponuję
likwidację Izby Poselskiej - pomysł ten pojawia się co najmniej od dwóch
kadencji. Odniesienia do świata realnego nie mają tu moim zdaniem
podstaw. Choćby dlatego, że państwo wirtualne nie jest "przymusowe" -
zamieszkiwanie w nim jest możliwością, a nie koniecznością - a więc od
tego, co się w nim dzieje, nie zależy ani jeden byt. Również dlatego, że
kandydaci na posłów w realu muszą spełnić trochę więcej restrykcyjnych
wymagań, niż w KD, ich kadencja trwa dłużej, ponoszą też dużo większą
odpowiedzialność.
Przede wszystkim zaś - w rzeczywistej Polsce nie wymyślono jeszcze
lepszego systemu, zapewniającego prawidłowe funkcjonowanie państwa. W
Dreamlandzie zaś brak jak dotąd argumentów na to, że działanie IP
poprawia funkcjonowanie państwa w jakikolwiek sposób - coraz częściej
zaś pojawiają się opinie, że przeciwnie - pogorsza. Uważam więc, że czas
zastanowić się nad innymi możliwościami - czy to likwidacją IP, czy
sposobami istotnej poprawy jej funkcjonowania.
Z poważaniem,
ax. Ghardin, OCO,
szef KSI
Received on Wed 13 Jun 2007 - 15:18:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET