Oraz jak zwykle czujny markiz Estreicher, który wziąwszy sobie za cel dane osobistości lubuje się we wszelakiej krytyce, która staje się krytyką dla samej krytyki. Czyżby był to nowy okres (rozdział) w życiu Mości markiza?
Gdyby Waszmość zadał sobie trud by chwilę przystanąć w swym galopie to może dogoniłaby markiza myśl, iż może autor wybrał taką, a nie inna formę bowiem taką uważał lub taka była po prostu konieczna?
Zaś próby zdyskredytowania Mości markiza Archiena ... (tylko w jakim celu?) nie świadczą dobrze o Mości markizie. Każdy kto choć trochę miał styczności z Mości Marszałkiem zna jego poglądy i stanowisko nt. Korony. Prosiłbym, a nawet wręcz domagam się, aby Waszmość więcej nie podejmował prób by targnąć się na jego dobre imię.
-- Z poważaniem, sierż. sztab. Józef wicehrabia KalickiReceived on Sun 10 Jun 2007 - 15:54:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET