Re: [dreamland] Niezłe zgranie, Panowie.

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Mon, 11 Jun 2007 00:35:50 +0200


Witam,

> Jak w temacie - niezłe zgranie osiągnął tandem d'Ebruz wspomagany przez
> jak
> zwykle czujnego Łukasza markiza Wakowskiego odpalając salwę w kierunku
> Monarchy ... Jeden z efektownych strzałów niestety mocno przestrzelony,
> drugi trochę na wiwat, za to trzeci oddany niemal ze snajperską precyzją,
> ale snajper walący seriami, na dodatek identycznymi, robi się już nudny...

Jak mówiłeś - apel (w różnych formach) rozważałem co najmniej od wczoraj. Nie organizowałem żadnego "współataku", jak sugerujesz. Zrezygnowałem z apelu prywatnego - z tej przyczyny, że wszystkie moje maile, wysyłane indywidualnie, były ignorowane. Nie ma "tandemu d'Ebruz". O mailu Edwarda dowiedziałem się, gdy zobaczyłem go na LDKD.

> Nie jestem pewien, czemu ma służyć takie publiczne podszczypywanie
> monarchy. To zagranie osłabia autorytet Króla, prowadzi do niepotrzebnych
> spekulacji. Jeśli jest coś do załatwienia, należy to załatwić. Już teraz
> okazało się, jak bardzo naciągany był wątek związany z lekceważeniem przez
> Króla sądu. Skoro przekroczony został termin do zawetowania ustawy, należy
> wdrożyć odpowiednią procedurą (na którą w tym momencie jest zbyt
> wcześnie -
> ale oczywiście nie za wcześnie na przyłączenie się do lamentu). Skoro MSZ
> chce złożyć dymisję, powinien o tym poinformować Króla (w końcu jest
> członkiem Rządu _Królewskiego_), a nie robić z tego show na arenie LDKD (i
> jeszcze obłudnie zapewniać o trosce o autorytet monarchy).

Jeżeli JKM zarzuci mi obłudę, to to przyjmę, Marcusie. Od Ciebie? Nigdy.

Nie wiem, na kogo mam się powołać jako świadka tego, że Korona jest dla mnie wyjątkowo ważnym punktem odniesienia. Mam nadzieję, że wie o tym Król (jeszcze mnie nie odwołał), mam nadzieję, że zauważył to JKW Król Senior Artur Piotr. Pewnie wiedzą o tym osoby, które mnie w miarę dobrze znają.

Może powiem wprost, na Liście Dyskusyjnej Królestwa: prestiż Korony i jej godność stawiam sobie jako wartość nadrzędną. Stojącą nawet ponad jakimkolwiek v-prawem.

Jak mówiłem - to była według mnie jedyna metoda. Dlaczego? Dlatego, żeby Dreamlandczycy wiedzieli, dlaczego Minister ich kraju stawia de facto rodzaj ultimatum Koronie... I żeby JKM przeczytał mój mail. Jak wspomniałem - wszystkie prywatne były ignorowane, a były to rzeczy dużo poważniejsze niż moja dymisja.

> Nie dziwię się Albonowi, że pisze to co pisze. Na jego miejscu (i
> przyjmując jego optykę i pomysł na siebie w KD) też bym tak pisał. Nie ma
> to jak dać wszystkim etatowym opluwaczom KD świetny pretekst do kolejnego
> żenującego spektaklu. W państwie wirtualnym autorytet monarchy jest
> świętością - jego atakowanie jest godzeniem w samą podstawę funkcjonowania
> mikronacji i jako takie powinno być ostatecznością.

I jako ostateczność je traktowałem. Gdyby nie to, że JKM faktycznie dzisiaj się do mnie odezwał, to w ciągu trzech dni skończyłbym z aktywnym udziałem w życiu Królestwa. Nie położyłem na szali urzędu Monarchy, tylko swoje stanowisko. Tyle mi wolno.

> Pojawiły się sugestie, by wprowadzić Regencję. Może odpuścimy sobie
> kluczenie i cały ten rytualny taniec... Może ktoś odważy się napisać
> wprost: o kogo chodzi. Kogo Panowie widzicie jako Regenta lub kolejnego
> Króla KD? Alchienie?

NIGDY nie sugerowałem, nie wzywałem, nie chciałem złożenia Monarchy z tronu. Regencja? Pisałem o tym na LDKD w ostatnim mailu - jeżeli JKM udaje się na urlop, gdy czekają pilne sprawy, to powierza komuś swoje obowiązki. To normalna praktyka i nie jest od razu zamachem na autorytet, zszarganiem świętości, etc. Z Koroną pracuje mi się świetnie - ale nie zawsze Korona jest obecna. A kiedy jej nie ma, pod wieloma względami podlegające mi instytucje są sparaliżowane.

Innymi słowy - ciągłość władzy przede wszystkim. Jak powiedziano kiedyś na LD Sarmacji - monarchizm zawiera w sobie bardzo wiele lojalizmu, ale nie jest czystym i bezmyślnym lojalizmem.

Nadal liczę, że takie sytuacje, jak ta ostatnia, nie będą się po prostu zdarzać.

Czekam na opinię JKM na temat Twojego maila, Marcusie. Bo rzucać błotem jest bardzo miło, miło jest podpierać się do tego autorytetem Korony.

> --
> Z poważaniem,
> Marcus markiz Estreicher

Pozdrawiam,
gen. Alchien markiz d'Archien-Liberi



Linda jako gospodyni domowa - zobacz!!!
>>> http://link.interia.pl/f1a79 Received on Sun 10 Jun 2007 - 15:41:36 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET