(wrong string) łe zgranie, Panowie.

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 11 Jun 2007 00:09:42 +0200


Witam,

Jak w temacie - niezłe zgranie osiągnął tandem d'Ebruz wspomagany przez jak zwykle czujnego Łukasza markiza Wakowskiego odpalając salwę w kierunku Monarchy ... Jeden z efektownych strzałów niestety mocno przestrzelony, drugi trochę na wiwat, za to trzeci oddany niemal ze snajperską precyzją, ale snajper walący seriami, na dodatek identycznymi, robi się już nudny...

Nie twierdzę, że nie należało się JKM upomnienie (zresztą - powiedzmy sobie szczerze - należy się ono większości z nas), ale taka forma moim zdaniem jest lekką przesadą. Alchien jeszcze wczoraj zamierzał apelować do JKM prywatnie. W przypadku upłynięcia terminu do zawetowania ustawy lub ogłoszenia jej przez monarchę, wdraża się po prostu odpowiednią procedurę ogłoszenia jej przez Marszałków. Powszechną praktyką nie jest publiczne informowanie o złożeniu takiej czy innej skargi do prokuratury. Nagle jednak w każdym z tych trzech przypadków postanowiono wszczynać publiczną debatę - jeszcze przed rozstrzygnięciem ich w przewidzianym lub planowanym uprzednio trybie.

Nie jestem pewien, czemu ma służyć takie publiczne podszczypywanie monarchy. To zagranie osłabia autorytet Króla, prowadzi do niepotrzebnych spekulacji. Jeśli jest coś do załatwienia, należy to załatwić. Już teraz okazało się, jak bardzo naciągany był wątek związany z lekceważeniem przez Króla sądu. Skoro przekroczony został termin do zawetowania ustawy, należy wdrożyć odpowiednią procedurą (na którą w tym momencie jest zbyt wcześnie - ale oczywiście nie za wcześnie na przyłączenie się do lamentu). Skoro MSZ chce złożyć dymisję, powinien o tym poinformować Króla (w końcu jest członkiem Rządu _Królewskiego_), a nie robić z tego show na arenie LDKD (i jeszcze obłudnie zapewniać o trosce o autorytet monarchy).

Nie dziwię się Albonowi, że pisze to co pisze. Na jego miejscu (i przyjmując jego optykę i pomysł na siebie w KD) też bym tak pisał. Nie ma to jak dać wszystkim etatowym opluwaczom KD świetny pretekst do kolejnego żenującego spektaklu. W państwie wirtualnym autorytet monarchy jest świętością - jego atakowanie jest godzeniem w samą podstawę funkcjonowania mikronacji i jako takie powinno być ostatecznością.

Pojawiły się sugestie, by wprowadzić Regencję. Może odpuścimy sobie kluczenie i cały ten rytualny taniec... Może ktoś odważy się napisać wprost: o kogo chodzi. Kogo Panowie widzicie jako Regenta lub kolejnego Króla KD? Alchienie?

--
Z poważaniem,
Marcus markiz Estreicher
Received on Sun 10 Jun 2007 - 15:09:56 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET