Re: [dreamland] Informacje z rządu

From: Józef Kalicki <big.franek_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 3 Jun 2007 21:01:28 +0200


Witam,

>
> Taka inwokacja do Estreichera na wstępie rządowego raportu to coś dość
> niezwykłego. Nic dziwnego, że później różni ambasadorzy dochodzą do
> wniosku, że zdanie Estreichera jest równoznaczne ze stanowiskiem
> Dreamlandu...

Ależ Wasz Mość, toż to nie raport. Przodkowie niechaj bronią! Ot, zdań parę skleconych pewnego wieczoru i przekazane tym, którzy chcieliby je przeczytać.

> Czy rozjaśniają? Z tego raportu wyłania się obraz Rządu pracującego na
> niskich obrotach, starającego się na bieżąco administrować Królestwem. Brak
> jakichś śmielszych myśli, idei, pomysłów. Najciekawsze, czego można się
> spodziewać w bliżej nieokreślonej przyszłości to System Gospodarczy, nad
> którym baron Taheto pracuje już od dłuższego czasu, a od niedawna pod
> patronatem Rządu jako MFiG. Poza tym jakoś to wszystko dość blado wygląda.
> Podsumowanie pracy MKiN w ostatnich tygodniach i zarysowanie planów na
> przyszłość ogranicza się do wskazania dwóch jedynie faktów: poszukiwania
> rektora UKD i przemyśliwania nad promocją Szkoły Głównej. Ministrowi Spraw
> Zagranicznych co rusz plączą się nogi w dziwnym tańcu, który wykonuje
> pośród zdezaktualizowanych umów, zgliszcz korpusu dyplomatycznego i
> zamieszania związanego z przenosinami stron (o kompromitującym spektaklu z
> Lotniskiem nie ma w raporcie ani słowa)... Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
> i Administracji pracuje na razie nad własną stroną i podsumowaniem
> dotychczasowych akcji promocyjnych poprzednich Rządów i biedzi się z
> aktualizacją CRIP...

Sądziłem, iż Mości markiz lepiej zna moją osobę, i ..em... sposób w jaki pracuje. Toż to obejmując jakikolwiek urząd wpierw rozpoznaję to na czym stoje, sprawdzam jak to funkcjonuje, a dopiero potem określam jak można to usprawnić/naprawić, a jeszcze później jak to rozwinąć. Nigdy w innej konfiguracji.

Uważam, iż to właśnie takie szczegóły, nieciekawe, szare, rzekłoby się typowe, decydują o tym jak może rząd funkcjonować. Ot, tu coś przesunąć, tam coś wyrzucić. Od tego się zaczyna. Ja tak zaczynam. Bowiem inaczej nie umiem; jak mam dążyć do rozwoju UKD jeśli UKD nie ma rektora, który by mógł nadzorować pracę Uniwersytetu i stymulować rozwój szkolnictwa wyzszego; jak mam organizowac kampanię promocyjną Królestwa, kiedy nie ma aktualnych materiałów i nie można oprzeć się na już tych inicjatywach, które miały miejsce; jak ... itd. Może ktoś by potrafił. Ja, przyznaję się, nie umiem.

>
> Brakuje mi w tym wszystkim jakiejś iskry, temperamentu, fantazji, wizji. A
> skądinąd przecież wiem, że wizje takie są - choćby w MSZ. Osobiście nie
> zgadzam się z wieloma pomysłami generała de Archien, ale nie mogę odmówić
> mu pewnej fantazji. W raporcie tej wizji Alchiena nie widać. Pewnie wynika
> to z niezrozumiałej tendencji do utajniania większości działań. Tak samo ma
> się sprawa z MSWiA - już teraz przecież markiz Wakowski dłubie w tych
> wszystkich systemach, przynajmniej tak twierdził parę tygodni temu.
> Tymczasem znów - w raporcie nie ma o tym ani słowa.

Iskry, temperamentu Wasz Mość chcesz. Ale one nie biorą się z znikąd, muszą być oparte na solidnych podstawach. Owszem mógłbym przedstawić jakąś wizję, choćby ...em.. rozwiązanie Sojuszu Dreamlandzko-Scholandzkiego. Ale po cóż takie nieprzemyślane hasła głosić. By pokazać, iż ma się wizję? Oj, to nie w moim stylu. :)

>
> Nie mogę jednak odeprzeć wrażenia, że to wszystko to jednak tylko gra na
> czas.

Gra na czas? Hmm... od początku rząd, który kieruje miał świadomość, iż istnieć będzie ok. 7 tygodni. Mało to czy dużo? Nie wiem. Jednak mam pewien sposób działania, przedstawiony już wyżej, i bez względu na to ile czasu będę Premierem, będę go realizował.

-- 
Z poważaniem,
sierż. sztab. Józef wicehrabia Kalicki
Received on Sun 03 Jun 2007 - 12:02:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET