> Estreicher pisze:
> > [...]
> > Oj, Łukaszu, Łukaszu... Nie twierdzę, że Marszałek IP nie miał prawa
> > przepchnąć tego projektu dalej. Twierdzę tylko, że to trochę bez sensu,
bo
> > i tak zostanie on zawetowany - a później będzie wielkie obruszenie, że
jak
> > to tak wetować ustawy. Owszem - procedura daje Wam możliwość
przepchnięcia
> > w obecnej sytuacji projektu do Króla, ale skoro wiecie że do ustawy
> > zgłoszono poważne zastrzeżenia, używanie tej furtki jest cokolwiek bez
> > sensu.
> >
>
> Obawiam sie, że masz - Marcusie - problem ze zrozumieniem obowiązku i
> uprawnienia :- )
Obawiam się, Łukaszu, że nie mam takiego problemu.
> Już sobie wyjaśniliśmy - jak sadzę - że Marszałek IP ma
> obowiązek a nie uprawnienie. Powyżej piszesz o uprawnieniu.
Żebym ja pisał to pół biedy... Marszałek IP sam nie mógł się najwyraźniej zdecydować, skoro pisał o "korzystaniu z obowiązku".
> Nieprawdą
> jest, że Marszałek IP może przekazać projekt Jego Królewskiej Mości...
Czyli - a contrario - prawdą jest, że Marszałek IP nie może przekazać projektu Jego Królewskiej Mości?
> lub tego nie robić. On musi to zrobić, to jest jego obowiązek.
No, ale żarty na bok. Skoro tak interpretujecie ten przepis, to ok - nie jest to interpretacja nieuprawniona. Marszałek IP ma przykry obowiązek w obecnej sytuacji przesłać Królowi projekt ustawy, co do której zgłoszono w Senacie poważne zastrzeżenia. Trudno, takie prawo. Na szczęście na takie okazje JKM ma uprawnienie do zawetowania projektu. Mam nadzieję, że świadomi tego faktu już rozpoczęliście rozważanie zastrzeżeń Senatorów względem projektu i opracowujecie poprawki?
> Marszałek
> Izby Poselskiej nie może odpowiadać za to, że Senat nie potrafi
> wykorzystać przysługujących mu 14 dni. Wybacz, że wynoszę informacje z
> LD Senatu ale jednak muszę to powiedzieć. Przez te konstytucyjnie
> zagwarantowanych 14 dni nikt z komentujących projekt nie przedstawił
> konkretnych zapisów poprawek do tego projektu.
Heh. Tym, którzy nie mają dostępu do LD Senatu zwracam uwagę, że markiz Wakowski posłużył się zwrotem "żadnych konkretnych zapisów poprawek", co nie jest równoznaczne ze brakiem konkretnych uwag i zastrzeżeń - takie oczywiście były, choć nie sformułowane w postaci paragrafów - oczywiście nie jest wygodnie markizowi Wakowskiemu o tym w tym momencie wspominać. Zresztą - nawet to, co zgłosił, jest kłamstwem - choćby ja sam zaproponowałem konkretną alternatywę dla pierwszego artykułu projektu i wnioskowałem o zlikwidowanie jednego z ustępów artykułu 7. Były to jak najbardziej konkretne propozycje konkretnych zapisów poprawek. Oprócz tego zgłosiłem szereg innych wątpliwości. Podobnie, jak Senator von Neumann. Nie wiem tylko, czy markiz Wakowski umyślnie kłamie znając zawartość LD Senatu, czy pomylił się - jak ostatnio podczas dyskusji nad procedurą ustawodawczą i uprawnieniami Marszałków, czy wreszcie został wprowadzony w błąd przez kogoś, kto mu treści z LD Senatu relacjonował (on sam bowiem chyba nie ma dostępu do tej listy).
> Nie mówiąc już o tym, że
> projekt w Senacie jest 3 tygodnie... zapomnieliście o nim - wszyscy
> (włącznie z tymi komentującymi i debatującymi nad tym co tam zmienić).
Nieprawda - przed upływem terminu 14 dni złożyłem na LD Senatu wniosek do Marszałka, by zwrócił się do IP o przedłużenie terminu. Trudno, żebym po upływie 14 dni wciąż pracował nad projektem nie wiedząc, czy moja praca nie pójdzie na marne w związku z przekroczeniem terminu właśnie. Okazało się jednak, że Marszałek jest nieobecny i sprawy przedłużenia terminu nie mógł załatwić - zdarza się, taki urok KD.
> Kończąc drobna uwaga: Monarcha nie ma obowiązku z Senatem poprawiać
> projektu. Równie dobrze JKM mógł wziąć udział w debacie dotyczącej tego
> projektu w Izbie Poselskiej (tam zwykle debaty są dłuższe... i
> nieograniczone czasowo konstytucją) - jednak tego nie zrobił.
Prostuję tu swoją pomyłkę - JKM brał udział w debacie nad innym projektem.
> Przekonując, że Marszałek IP powinien nie wysyłać projektu do JKM,
> przekonujesz równocześnie do łamania Konstytucji. (to odpowiedź na Twoje
> pytanie odnośnie łamania konst.)
A niech wysyła. Tyle, że niech ma świadomość, że na tym raczej nie powinien poprzestać.
> Pozdrawiam,
> gen. Łukasz markiz Wakowski
Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher
Received on Sat 02 Jun 2007 - 10:42:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET