Trudno mi wyobrazić sobie miejsce w sieci, które byłoby gęściej od państwa wirtualnego zaludnione kreatywnymi jednostkami. Tworzymy tu wymyślone państwo, a w nim między innymi: gazety, literaturę, grafiki. No i muzykę. Projekt przyjmujący aktualnie nazwę 'The Dreamland Band' spotkał się z Waszym bardzo ciepłym przyjęciem, więc miejsce dla muzykowania w wirtualnym państwie z pewnością jest. Dlaczego jednak mało kto decyduje się to miejsce wypełnić?
Jeśli już ktoś chce pobawić się w mikronacji w artystę, to albo pisze albo maluje. I świetnie, ale dlaczego prawie nikt nie próbuje swoich sił w zmaganiach z falami dźwiękowymi? Z pewnością żeby tworzyć muzykę na amatorskim poziomie nie trzeba żadnych specjalnych umiejętności, ani specjalistycznej wiedzy - czego przykładem jestem choćby ja sam.
Być może barierą jest instrument. Żeby zostać v-pisarzem wystarczy komputer i edytor tekstu, żeby zostać v-malarzem: komputer i program graficzny. A muzyka? Gitara to wydatek kilkuset złotych, jeśli elektryczna to do tego kolejne kilkaset na wzmacniacz lub jakiś jego substytut. Organy - też nie są tanie. Perkusja? Bez tysiąca PLNów w kieszeni - zapomnij. No, a wycinać solówki na tańszym flecie prostym albo cymbałkach... to jakoś mało szpanerskie, nie?
Jeśli ktoś czytał bloga The Dreamland Band - wie już, że perkusję można sobie złożyć na komputerze posiadając odpowiedni program (np. BeatCraft - za pomocą którego złożona została ścieżka perkusji zaprezentowana na stronie The Dreamland Band). Sama perkusja, choć niezwykle ważna w zespole rockowym, jest jednak mało "muzykalnym" instrumentem (złośliwi twierdzą, że perkusiści to nie muzycy, tylko pracownicy fizyczni w kapeli). Co z innymi instrumentami?
Z innymi instrumentami też nie ma problemu. Parę dni temu zainteresowałem się technologią VSTi - czyli cyfrowymi symulacjami instrumentów. Wyobraźcie sobie, że posiadając dowolnego hosta VSTi z wirtualną klawiaturą midi (coś jak pianino wyświetlające się na ekranie, które można obsługiwać klawiaturą komputera lub myszą) i/lub opcją piano-roll (pozwalającą zrobić coś w rodzaju mapy utworu) - możecie zamienić swój komputer w dowolny instrument jaki tylko Wam się zamarzy! Owszem, z gitarą elektryczną będzie ciężko, ale przecież na gitarze świat instrumentów się nie kończy!
Polecam użyć Googla, by dowiedzieć się nieco więcej o instrumentach VSTi, a także znaleźć sobie do pobrania darmowe instrumenty i hosta - np. program Reaper. To wszystko jest darmowe i tylko czeka, by wskoczyć na Wasz dysk twardy.
Dzięki instrumentom VSTi każdy z Was może stworzyć utwór muzyczny równie łatwo, jak napisać opowiadanie, czy zrobić grafikę. Jakiś malkontent powie: owszem stworzyć utwór każdy może, ale nie każdy może potem tego słuchać. No cóż, trudno - w KD nigdy nie chodziło o to, by być zawodowcem w tym co się robi, ale o to żeby się dobrze bawić. Ja z wielką ciekawością czekam Waszych produkcji. Jeśli ktoś będzie miał pytania: służę pomocą, proszę kontaktować się via mail.
A jeśli zainteresowanie będzie duże - myślę, że będzie można rozważyć stworzenie jakiegoś kursu na UKD poświęconemu podstawom amatorskiego tworzenia muzyki.
Teraz "przykład praktyczny" - dziś dokonałem pierwszego nagrania po obczajeniu obsługi Reapera i znalezieniu kilku fajnych instrumentów (smyki, wiolonczela). Zajęło mi to wszystko kilkadziesiąt minut, a efekt jest taki:
http://s001.wyslijto.pl/?file_id=032334450374814676630888552
Mniejsza o kompozycję - to po prostu demonstracja tego, co można osiągnąć w ciągu kilkudziesięciu minut (a mając wprawę - kilkunastu) za pomocą darmowego i powszechnie dostępnego dla każdego oprogramowania.
Pozdrawiam!
(-) Marcus markiz Estreicher
Received on Sat 02 Jun 2007 - 05:53:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET