(wrong string) ę stało z ustawą?

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 28 May 2007 12:54:55 +0200


Witam,

> Witam,
> chciałbym dowidzieć się, co się stało z projektem UF o udostępnianiu
> miejsca na serwerze Królestwa - autorstwa p. Neumanna?
>
> Dnia 10 lutego 2007 roku projekt został przyjęty przez Izbę
> Poselską. 5 marca Senat przyjął do projektu poprawki. I cisza... Z
> prywatnego śledztwa dowiedziałem się, że projekt z poprawkami został
> wysłany do Marszałka IP (już byłego marszałka; dowiedziałem się również,
> że zdarzało się że do tej osoby e-maile nie dochodziło - czyli mogło tak
> się stać z tym projektem). Izba Poselska nad tym projektem powinna
> debatować 14 dni - w zasadzie nad przyjęciem lub odrzuceniem poprawek.
> Termin minął - nie debatowano, nie głosowano. Marszałek Senatu, który
> jako ostatni miał projekt na biurku powinien przesłać projekt ustawy do
> Kancelarii Króla.

Chwilę to trwało, musiałem sprawdzić archiwa swojej poczty. Teraz mogę jednak wypowiedzieć się w pełni świadomie i z pełną odpowiedzialnością: piątego marca 2007 o godzinie 20:35 wysłałem do ówczesnego Marszałka IP, Mugglera Litendorffa, projekt UF o udostępnianiu miejsca na serwerze z proponowanymi przez Senat poprawkami - wraz z formularzem głosowania i projektem ustawy z poprawkami.

Markiz Wakowski pisze: "Termin minął - nie debatowano, nie głosowano. Marszałek Senatu, który jako ostatni miał projekt na biurku powinien przesłać projekt ustawy do Kancelarii Króla." Nie wiem skąd pomysł, że to Marszałek Senatu powinien projekt przesyłać do JKM. Konstytucja w art. 37 ust. 6 stanowi wyraźnie: "po rozpatrzeniu stanowiska Senatu Królewskiego lub bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu, Marszałek Izby Poselskiej przekazuje projekt ustawodawczy Królowi." Marszałek IZBY POSELSKIEJ, a nie SENATU. To smutne, że markiz Wakowski, który ostatnio rozpętał burzę z powodu przekroczenia instrukcyjnego terminu jednego tygodnia o godzinę, teraz namawia (ba! wymaga wręcz!) ewidentnego złamania procedury - podjęcia przez organy Królestwa działań do których w ogóle nie są uprawnione. To tylko potwierdza, jak instrumentalnie markiz Wakowski traktuje zapisy konstytucji - powołując się na nie tylko wtedy, kiedy jest mu to wygodne. Kiedy trzeba zdjąć odpowiedzialność z organu, którego jest członkiem - po prostu nie zauważa zapisu konstytucji.

> Pod koniec kwietnia rozmawiałem z Marszałkiem Senatu, któremu
> poleciłem aby od razu przesłał projekt Jego Królewskiej Mości -
> pomijając debatę/glosowanie w IP - bo było już i tak za późno. Nie wiem
> czy projekt Marszałek przesłał Królowi - ale mam taką nadzieję.

Powtarzam - w sytuacji powyżej opisanej Marszałek Senatu nie ma kompetencji przesyłania projektu gdziekolwiek! To tylko jeszcze raz potwierdza, że zakreślone w Konstytucji terminy mają charakter instrukcyjny.

> Jeśli
> projekt JKM dostał, to już przekroczył 7 dni przysługujacych mu na
> rozpatrzenie projektu. Mam nadzieje, że nie bedzie próbował projektu
> wetowac. Z kolei, jeśli go nadal nie dostał - to niech Senat mu go
> prześle...

A na jakiej podstawie?

> I tyle.... mam nadzieję, że projekty członków Partii Szachów i Pionków
> nie będą tak dziwnie znikać w przyszłości...

Ja mam nadzieję, że żadne projekty nie będą znikać w ten sposób.

> Z wyrazami szacunku,
> gen. Łukasz markiz Wakowski
> Partia Szachów i Pionków
> Wicepremier

Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher Received on Mon 28 May 2007 - 03:55:12 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET