Przykro mi, że odchodzi Pan z polityki i z Izby Poselskiej. Uważam Pana za cenny nabytek Królestwa i doceniam Pański dorobek. Bądźmy jednak przez chwilę szczerzy - spóźnienie się o godzinę i pięć minut nie jest zbrodnią przeciw ludzkości, jak Pan próbuje to przedstawić. Ma Pan żal, że ustawa, którą Pan popierał przepadła w procesie legislacyjnym i nie zgadza się Pan z powodami mojej decyzji - ma Pan do tego pełne prawo. Wyciągnięcie jednak przez Pana faktu, że ogłosiłem weto godzinę po terminie jest li tylko brudną zagrywką polityczną, mającą na celu ostatnią próbę obrony Pańskiego projektu. Zgrał Pan na całego, a ja nie dałem się zastraszyć. Proszę umieć przegrywać. Polityka polega na tym, że władzą dzielą się ludzie o różnych poglądach. Czasem bez ustąpienia drugiej stronie nie ma możliwości postąpienia na przód. Rasowy polityk musi umieć zaakceptować ten fakt.
(-) Paweł, R.
Łukasz Wakowski napisał(a):
> Wasza Królewska Mość,
> Panowie Posłowie i Senatorowie,
> Dreamlandczycy,
>
> w dniu dzisiejszym Monarcha Dreamlandu zdecydował się zawetować projekt
> ustawy. Nie widziałbym żadnego problemu w jego działaniach, gdyby
> zastosował się do Konstytucji która nie dość, że nadaje uprawnienia weta
> to jeszcze określa kiedy - a raczej do kiedy można go użyć. Jego
> Królewska Mość sam przyznał, że zrobił to po konstytucyjnym terminie.
> Ponadto nie zamierza wycofywać swojej decyzji i jest gotów odpowiedzieć
> za nią przed Sądem.
> Nigdy moim zamiarem nie było postawienie Monarchy Dreamlandu przed
> jakimkolwiek Sądem. Zatem nie zamierzam tego czynić - nie złożę żadnego
> wniosku w parlamencie Królestwa stawiającego JKM przed Sądem. Mimo że
> negatywnie odnoszę się do zachowania JKM oraz jego naruszenia
> Konstytucji nie złożę wspomnianego powyżej wniosku na biurko Marszałków
> - gdyż moim zdaniem zaszkodziłoby to tylko naszemu Królestwu.
> Przez chwilę zastanawiałem się nad złożeniem wniosku o odrzucenie
> weta JKM. Nie zrobię tego z 2 powodów. Po pierwsze każdy kto
> zagłosowałbym za odrzuceniem weta jednocześnie zalegalizowałby możliwość
> składania weta po konstytucyjnym terminie - 7 dni. Jest to o tyle
> niebezpieczne, ponieważ posłowie IP są reprezentantami Narodu -
> suwerena. Oznaczałoby to, ze Naród poprzez swoich reprezentantów udziela
> legitymacji naruszaniu Konstytucji. Izba Poselska z mojego wniosku nie
> będzie pośrednio legalizować naginania Konstytucji Królestwa - co
> stanowiłoby niebezpieczny precedens na przyszłość. Po drugie z tego co
> wiem, w chwili obecnej wniosku tego nie przyjęłaby jedna z Izb
> Parlamentu. Zdecydowałem się nie narażać glosujących za odrzuceniem weta
> na jakiekolwiek niepomyślności - byłby to tylko niepotrzebny protest
> polityczny.
> Wnioskować można, że nic się więcej nie stanie. Parlament Królestwa
> Dreamlandu przymruży oko na naruszenie konstytucji. Jest to jednak
> niebezpieczny sygnał na przyszłość.
> Jako jeszcze aktywny polityk Królestwa jestem ciekaw nowelizacji
> Konstytucji, która zdaje się niedługo powinna powstać. Jednak nową
> rzeczywistością, którą ona przyniesie Dreamlandowi będą martwić się już
> inni politycy.
> Informuję, że zrzekam się mandatu poselskiego. Oświadczam również,
> że nie zamierzam uczestniczyć w najbliższych wyborach do Izby
> Poselskiej; wycofuje się z życia politycznego Dreamlandu. Do czasu
> powołania nowego rządu lub odwołania mnie przez JKM ( z własnej woli lub
> na wniosek Premiera) z obecnego, nadal pełnić będę funkcje Ministra
> Spraw Wewnętrznych i Administracji.
> Później, tj. od mojego odejścia z Rządu, jeżeli będzie można mnie
> gdzieś spotkać to tylko w Surmali. Choć i tego nie gwarantuję. Jakiś
> czas temu obiecałem Namiestnikowi Surmali pomoc przy tworzeniu
> prawodawstwa tejże prowincji - postaram się spełnić zobowiązanie
>
> Bardzo dziękuję wszystkim Posłom i Posłance - z którymi miałem
> okazję przez ok 1 rok pracować w Izbie Poselskiej. Jestem również
> wdzięczny wszystkim Senatorom z którymi również pracowałem. Tam zacząłem
> swoja karierę polityczną - będę tamte czasy miło wspominał -
> zdecydowanie lepiej niż te, gdy zacząłem bawić sie w budowanie rządu
> Jego Królewskiej Mości.
> Jako że nie będę już politykiem, w ciągu najbliższych kilku tygodniu
> - a na pewno do czasu nowych wyborów do IP - zajdą też zmiany w Partii
> Szachów i Pionków. Jest już prawie gotowy projekt nowego statutu -
> pozwalający zmienić przewodniczącego - po jego przyjęciu odbędą się
> wybory "Białego Króla". Nie będę kandydował. Ostatnie co powiem to, to
> że jest już nowy kandydat na to stanowisko i ma moje pełne poparcie.
>
> Bardzo przepraszam moich wyborów za to że składam mandat - poparty
> ich głosami. Przepraszam również Partię Szachów i Pionków, która tym
> samym traci większość w Izbie Poselskiej. Choć żadna większość nie jest
> gwarantem porządku i praworządności gdy ktoś wetuje co chce i kiedy
> chce. W zaistniałej sytuacji nie dostrzegam innej możliwości dalszego
> działania w Parlamencie Królestwa. Nie będę tworzył żadnych frontów
> antykrólewskich, po prostu uważam się za przegranego i odsuwam się w
> cień. Chciałbym jeszcze JKM pogratulować, ludzie zdolni do
> antykrólewskiego buntu trafili się jego poprzednikowi - JKW Arturowi,
> widać obecny Monarcha trafił na lepsze czasy.
>
> Z wyrazami szacunku,
> gen. Łukasz markiz Wakowski
Received on Wed 23 May 2007 - 15:47:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET