Proszę mi wybaczyć, że może nie odniosę się do tego oświadczenia z wystarczającą powagą, na jaką zapewne zasługuje, ale zrzucę to na karb zmęczenia i późnej godziny. Chciałbym jednak zadać pytanie: czy Twoja reakcja, Łukaszu, nie wydaje Ci się odrobinę histeryczna? To łamanie konstytucji, które uniemożliwia Ci funkcjonowanie w polityce, a być może w ogóle w Dreamlandzie, to przekroczenie przez monarchę terminu o... godzinę. Przypomina to trochę ostatnią sytuację z Panią Prezydent Warszawy i jej oświadczeniem majątkowym (czy tam: oświadczeniem o działalności jej męża, mniejsza o to), reakcję PSiPu... tfu! PiSu na kilkudniowe opóźnienie, wielką awanturę i wyrok TK w tej sprawie. Cele PiSu były dość nikczemne, choć jasne - tymczasem do czego Ty dążysz, Łukaszu?
Ostatecznie - cóż takiego się stało? Nic.
Czy uważasz, że należy przedkładać skrajny pryncypializm nad zdroworozsądkowy pragmatyzm?
Pozdrawiam Cię sennie,
Marcus Estreicher
> Wasza Królewska Mość,
> Panowie Posłowie i Senatorowie,
> Dreamlandczycy,
>
> w dniu dzisiejszym Monarcha Dreamlandu zdecydował się zawetować projekt
> ustawy. Nie widziałbym żadnego problemu w jego działaniach, gdyby
> zastosował się do Konstytucji która nie dość, że nadaje uprawnienia weta
> to jeszcze określa kiedy - a raczej do kiedy można go użyć. Jego
> Królewska Mość sam przyznał, że zrobił to po konstytucyjnym terminie.
> Ponadto nie zamierza wycofywać swojej decyzji i jest gotów odpowiedzieć
> za nią przed Sądem.
> Nigdy moim zamiarem nie było postawienie Monarchy Dreamlandu przed
> jakimkolwiek Sądem. Zatem nie zamierzam tego czynić - nie złożę żadnego
> wniosku w parlamencie Królestwa stawiającego JKM przed Sądem. Mimo że
> negatywnie odnoszę się do zachowania JKM oraz jego naruszenia
> Konstytucji nie złożę wspomnianego powyżej wniosku na biurko Marszałków
> - gdyż moim zdaniem zaszkodziłoby to tylko naszemu Królestwu.
> Przez chwilę zastanawiałem się nad złożeniem wniosku o odrzucenie
> weta JKM. Nie zrobię tego z 2 powodów. Po pierwsze każdy kto
> zagłosowałbym za odrzuceniem weta jednocześnie zalegalizowałby możliwość
> składania weta po konstytucyjnym terminie - 7 dni. Jest to o tyle
> niebezpieczne, ponieważ posłowie IP są reprezentantami Narodu -
> suwerena. Oznaczałoby to, ze Naród poprzez swoich reprezentantów udziela
> legitymacji naruszaniu Konstytucji. Izba Poselska z mojego wniosku nie
> będzie pośrednio legalizować naginania Konstytucji Królestwa - co
> stanowiłoby niebezpieczny precedens na przyszłość. Po drugie z tego co
> wiem, w chwili obecnej wniosku tego nie przyjęłaby jedna z Izb
> Parlamentu. Zdecydowałem się nie narażać glosujących za odrzuceniem weta
> na jakiekolwiek niepomyślności - byłby to tylko niepotrzebny protest
> polityczny.
> Wnioskować można, że nic się więcej nie stanie. Parlament Królestwa
> Dreamlandu przymruży oko na naruszenie konstytucji. Jest to jednak
> niebezpieczny sygnał na przyszłość.
> Jako jeszcze aktywny polityk Królestwa jestem ciekaw nowelizacji
> Konstytucji, która zdaje się niedługo powinna powstać. Jednak nową
> rzeczywistością, którą ona przyniesie Dreamlandowi będą martwić się już
> inni politycy.
> Informuję, że zrzekam się mandatu poselskiego. Oświadczam również,
> że nie zamierzam uczestniczyć w najbliższych wyborach do Izby
> Poselskiej; wycofuje się z życia politycznego Dreamlandu. Do czasu
> powołania nowego rządu lub odwołania mnie przez JKM ( z własnej woli lub
> na wniosek Premiera) z obecnego, nadal pełnić będę funkcje Ministra
> Spraw Wewnętrznych i Administracji.
> Później, tj. od mojego odejścia z Rządu, jeżeli będzie można mnie
> gdzieś spotkać to tylko w Surmali. Choć i tego nie gwarantuję. Jakiś
> czas temu obiecałem Namiestnikowi Surmali pomoc przy tworzeniu
> prawodawstwa tejże prowincji - postaram się spełnić zobowiązanie
>
> Bardzo dziękuję wszystkim Posłom i Posłance - z którymi miałem
> okazję przez ok 1 rok pracować w Izbie Poselskiej. Jestem również
> wdzięczny wszystkim Senatorom z którymi również pracowałem. Tam zacząłem
> swoja karierę polityczną - będę tamte czasy miło wspominał -
> zdecydowanie lepiej niż te, gdy zacząłem bawić sie w budowanie rządu
> Jego Królewskiej Mości.
> Jako że nie będę już politykiem, w ciągu najbliższych kilku tygodniu
> - a na pewno do czasu nowych wyborów do IP - zajdą też zmiany w Partii
> Szachów i Pionków. Jest już prawie gotowy projekt nowego statutu -
> pozwalający zmienić przewodniczącego - po jego przyjęciu odbędą się
> wybory "Białego Króla". Nie będę kandydował. Ostatnie co powiem to, to
> że jest już nowy kandydat na to stanowisko i ma moje pełne poparcie.
>
> Bardzo przepraszam moich wyborów za to że składam mandat - poparty
> ich głosami. Przepraszam również Partię Szachów i Pionków, która tym
> samym traci większość w Izbie Poselskiej. Choć żadna większość nie jest
> gwarantem porządku i praworządności gdy ktoś wetuje co chce i kiedy
> chce. W zaistniałej sytuacji nie dostrzegam innej możliwości dalszego
> działania w Parlamencie Królestwa. Nie będę tworzył żadnych frontów
> antykrólewskich, po prostu uważam się za przegranego i odsuwam się w
> cień. Chciałbym jeszcze JKM pogratulować, ludzie zdolni do
> antykrólewskiego buntu trafili się jego poprzednikowi - JKW Arturowi,
> widać obecny Monarcha trafił na lepsze czasy.
>
> Z wyrazami szacunku,
> gen. Łukasz markiz Wakowski
Received on Wed 23 May 2007 - 15:43:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET