Aż mi głupio, że to ja muszę takie rzeczy pisać, choć przecież jestem członkiem PSiP, a więc jestem dość silnie związany (przynajmniej formalnie) z aktualną władzą. Widocznie jednak nasza opozycja poważnie niedomaga, co mnie - wyznawcę teorii zgodnie z którą konflikt jest najlepszym motorem rozwoju czegokolwiek - bardzo, ale to bardzo martwi.
Otóż - polityka informacyjna naszego nowego Rządu leży i kwiczy. Mam poważne powody, by podejrzewać, że nie ona jedna: że również niektóre merytoryczne działania naszego Rządu, zwłaszcza w zakresie polityki zagranicznej, są conajmniej... niezrozumiałe.
Co do pierwszego - każdy widzi, jak się sprawy mają. A raczej: nie widzi. Nie widać nie tylko wyników prac nowego Rządu, ale nawet nic o tych pracach nie słychać. Swego czasu chlubą rządów PSiP była otwartość informacyjna - raporty z prac ministerstw, konferencje i tego typu atrakcje. Teraz nic takiego się nie dzieje. A powinno, ponieważ choćby w sferze polityki zagranicznej Rząd podejmuje działania poważne, o których większość obywateli KD nawet nie wie. To prowadzi nas do drugiego punktu.
Na ile mogę się zorientować przy braku działalności informacyjnej Rządu - najaktywniej działa resort spraw zagranicznych. Zaangażowaliśmy się w całą tą farsę z lotniskiem kontrolowanym przez stojącą na krawędzi rewolucji Solardię i przegnanego z KD buntownika Morfeusza Tylera. Od bez mała miesiąca promujemy na stronie głównej jakieś śmieszne państewka, odsyłając do nich potencjalnych mieszkańców KD trafiających na naszą stronę główną. Nie mamy z tego nic, ponieważ z niezrozumiałych przyczyn wciąż nie jesteśmy dodani do tej toplisty. Trudno tą sytuację odbierać inaczej niż jako efekt sabotażu ze strony Solardii i nieudolności połączonej z brakiem zdecydowania naszych władz. Do czasu wyjaśnienia sytuacji banner powinien być zdjęty ze strony głównej.
Dziś ze źródeł Sarmackich dowiedziałem się, że nasz MSZ rozpoczął rozmowy z przedstawicielami Mandragoratu Wandystanu w sprawie wznowienia kontaktów dyplomatycznych. Prezydent Mandragoratu zgodnie z informacjami Bramy Sarmackiej polecił jednak przedstawicielom Wandystanu w zasadzie... zwodzenie strony Dreamlandzkiej i nie dyskutowanie nad konkretami do momentu określenia doktryny wandejskiej polityki zagranicznej. Sytuacja moim zdaniem dość niepoważna. Szkoda, że takich rzeczy jak działania krajowego MSZ obywatel Królestwa Dreamlandu musi dowiadywać się ze źródeł zagranicznych.
Przypomnę jeszcze brak jakiegokolwiek komentarza MSZ w sprawie ostatniego oświadczenia, które zawierało m.in. informacje na temat upadku Erboki - mimo szeregu wątpliwości zgłoszonych nawet przez Dreamlandczyków.
A promocja? Wiemy, że promują Dreamland Dreamlanczycy - czy to Martin van Spider tworząc filmowe reklamy KD i rozsyłając je po różnych serwisach w sieci, czy to ja sam obdarowując KD domeną, która może pomóc w jego pozycjonowaniu, lub promując Dreamland pośrednio przez promowanie TDB w serwisie MySpace. Ale co robi ministerstwo odpowiedzialne za promocję? Mamy fatalnie wypozycjonowane strony - już nawet jakieś yoyonacje są wyżej w Google niż Dreamland, którego w ogóle trudno znaleźc przez hasła państwo wirtualne lub mikronacja. Użycie podarowanej przeze mnie domeny może poprawiłoby pozycję Dreamlandu w reakcji na hasło mikronacja, ale do tej pory nikt nie zainteresował się odebraniem ode mnie tej domeny (która działa teraz tylko na zasadzie przekierowania). Nie toczą się żadne zorganizowane akcje - nie zostały nawet przedstawione pomysły na takowe.
Trudno powiedzieć, czy dużo lepiej dzieje się w innych resortach - tylko baron Taheto publikuje od czasu do czasu informacje na temat prac MFiG.
Cała ta sytuacja jest wręcz wymarzona dla opozycji. Niedociągnięcia i braki w polityce rządzącego obozu widać gołym okiem, nie trzeba wiele kompetencji i wysiłku by wypaść nieco lepiej. Konstruktywna opozycja jest nam potrzebna, bo niebezpiecznie przechylamy się na burtę - jej działalność nie byłaby już teraz szukaniem dziury w całym, ale prawdziwie konstruktywnym działaniem na rzecz przywrócenia pionu Dreamlandowi! Co się zatem z Wami dzieje, Panowie opozycjoniści?! Czy teraz, kiedy otwierają się realne możliwości działania dla opozycji, wymagające jednak konstruktywnej pracy - pasujecie? Możecie Państwo funkcjonować jedynie wtedy, kiedy doskonale wiecie, że skończy się na bezsensownych pokrzykiwaniach i personalnych atakach? Albo może aktywujecie się jedynie w okresie wyborów? Moim zdaniem właśnie teraz jest pora na pokazanie klasy opozycji i udowodnienie, że nie chodzi Państwu tylko o robienie hałasu na okazję zbliżających się wyborów, że stać Was na coś więcej!
(-) Marcus markiz Estreicher Received on Sun 20 May 2007 - 08:32:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET